Mieczysław Kwieciński
nie chcecie, to nie
1 obserwujący
50 notek
9150 odsłon
159 odsłon

Coś o aktualiach i plotka o Polsce 2050.

Wykop Skomentuj2

Zrealizowany program obchodów rocznicy wybuchu II WS dowodzi, że dzięki konsekwentnemu wysiłkowi na rzecz 'odfałszowania' roli i udziału Polski w tej wojnie, przypisywanym nam w polityce historycznej Niemiec i światowego żydostwa, rządowi udało się zmobilizować liczne grono ważnych i dośc ważnych osobistości do udziału w obchodach. Program uroczystości był tego rodzaju (choćby te kolejki do dzwonu, czy później pod Grób Nieznanego Żołnierza...), że goście zademonstrowali szacunek, bądź (choćby tylko) grzecznościową potrzebę jego okazania - dla Polski. Tak, czy siak, miałem uczucie dumy. Niemniej, gdybym miał coś do powiedzenia w aranżowaniu przyszłej takiej okazji, to: 

* doradziłbym Prezydentowi przy okazji wspomnieć tych, którzy unicestwili hitlerowskiego potwora. Zrobił to V-prezydent Pence a powinien Gospodarz,

* doradziłbym też Prezydentowi obniżyć tempo wypowiedzi. Przekłada się to pozytywnie na jakość przekazu i ułatwia panowanie nad (autentycznymi, lub pozorowanymi) emocjami. Mam tu na myśli krytykę Rosji. Oczywiście jest naszym wrogiem, ale jawne groźby, w rodzaju 'potężnej odpowiedzi' na agresywne zachowania Moskwy, nie przystoją politykowi aspirującemu, nie bez szans, do pozycji europejskiego męża stanu. Chodzi o co najmniej trzy powody:

(a) zdolność do 'potężnej odpowiedzi' buduje się, ale nie za bardzo o tym mówi,

(b) mam wrażenie, że treści owych 'potężnych odpowiedzi' chyba u naszych polityków jawią się im w konwencji zmagań właściwych techologiom wojennym z okresu II WS, tymczasem rywalizujące obecnie 'na zimno' supermocarstwa mają w repertuarze bojowe wywoływanie klęsk geofizycznych, które błyskawicznie i niewielkim kosztem zdestruują całkowicie, lub w krytycznym stopniu, terytorium przeciwnika. Mam tu na myśli bomby, roboczo zwane 'tsunami'. Podobno odpalenie jakiejś tam konfiguracji ładunków jądrowych na zachodnim Atlantyku ma wywołać falę tsunami o wysokości 1000 m. Z kolei dla Europy, już bodaj stwierdził to Sacharow, odpalenie jednej, nie za wielkiej bomby termojądrowej na Morzu Północnym spowoduje wypiętrzenie fali tsunami o wysokości 350 m. To może tłumaczyć spolegliwą postawę Niemiec i Francji wobec Rosji. Wziąwszy to pod uwagę, wydaje się, że wyjmowanie polskiej szabelki jest trochę tak, jak z tym zającem: "wszedł do baru i podparłszy się zaczepnie rękami zapytał groźnie - kto pobił mojego brata? Ja, a bo co? - odkręcił się na stołku żłopiący przy barze piwo niedźwiedź - a nic, odparł skwapliwie zając, należało mu się!..."   

W krytycznych aspektach naszej polityki wobec Rosji nie możemy przyjmować założenia jakiejś tam otwartej wojny z tym krajem. Sądzę, że trzeba tak się zbroić, by w trybie powszechnej samoobrony uczynić inwazję na Polskę 'nieopłacalną'. Chyba ze dwa razy pisał o tym Szeremietiew. Warto wreszcie zauważyć, że USA nie chcą wojny z Rosją i nie będę się tu wypisywał dlaczego. Trzeba to wziąć pod uwagę i poprzestać na (w naszym przypadku całkowicie przecież symbolicznym co do skutków) współudziale w sankcjach. Najlepiej zaś przyjąć postawę inicjatora porozumień, a sporo z nich jest w Europie do osiągnięcia. Jak Boga kocham, nie od Polski zależy rozstrzygnięcie problematu Ukrainy. Jedyne co w tej sprawie możemy zrobić, to świadczyć pomoc dla ludności Ukrainy w trybie inicjującym zrozumienie przez ten naród swojej historii, pryncypiów relacji z Polakami i w ogóle stanu spraw tego kraju oraz ścieżki wyjścia z zafundowanego im kryzysu.

(c) nie wiem ilu gości zagranicznych było na koncercie w Teatrze Wielkim, ale ilu by ich nie było - to człowiek z Kancelarii Prezydenta, który dokonał wyboru Requiem Pendereckiego ma nie po kolei w głowie. Z uwagi na wrodzone talenta, lub ich brak - jak kto woli - kompozytor ten specjalizuje się w utworach 'niemuzycznych', wpisując się doskonale w utrwalony już w światowej kuturze mechanizm lansowania gniotów jako arcydzieł i odwrotnie. Sądzę, że ich ekscelencje wyszli z Teatru Wielkiego nieźle skatowani. Zapewne z mocnym postanowieniem 'nigdy więcej Pendereckiego'. 

---

Państwowymi obchodami rocznicy wybuchu II WS tzw. opozycja została w oczach obywateli okrutnie pognębiona. Oficjalne ustalenie nowego terminu wizyty prezydenta Trumpa, przed wyborami na 'po' wyborach, będzie kolejnym propagandowym gwoździem do ich wyborczej trumny. Zresztą, jak słyszałem w tramwaju, w obozie ZP pracuje się nad wstępnymi założeniami 30-letniego przedsięwzięcia, ponoć coś w rodzaju: 'Polska 2050 - narodowy program ochrony i rozwoju systemów życia'. Jak złapałem, chodzi nie tylko o ludzi (format populacji Polaków, ich zdrowie, wykształcenie, oraz podstawowe wymiary dla egzystencji jako wspólnoty), ale też świat roślin (zdaje się żywność ekologiczna, odbudowa masywów leśnych i inne rzeczy), świat zwierząt, powietrze, wodę, zasoby geofizyczne. Co do wody, to to i owo zostało już w telewizji awizowane. Mam nadzieję, że ZP zdecyduje się ujawnić coś więcej z tego projektu przed wyborami. Niech młode pokolenie wie, że wreszczie ktoś o nich myśli. A poza tym lepiej jest wyżej wygrać aniżeli wygrać

---

Wojsko dość chwacko znalazło się z tym pontonem na Wiśle, teraz niech go strzeże do wyborów.

I bądźmy zdrowi.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale