Kto źle zaczyna tragicznie kończy. Myślałam, że nic nie przebije wpisów pewnego Europosła, jednak posłuchać drugiego, na żywca, to jest niezapomniane przeżycie!
Jak ktoś nie słuchał, niech żałuje - doszło do tego, że Morozowski musiał mitygować Misia - taka miłość do Prezesa z niego tryskała:))
A jak się tak zastanawiam - czy ja nie rozumiem już zupełnie demokracji czy Kamiński?
Ma swoją partię? Ma! Ma ta partia problemy - od strony poczynając na eurodietach kończąc? Ma!
Więc może niech spin doktor zajmie się swoją partią i myśli jak ją przeszwarcować na jesieni do parlamentu.
Tymczasem jedynym problemem ostatnich dni kluzików to wymiana Prezesa Nie Ich Partii.
Macie na to taki wpływ jak na plamy na Słońcu, doskonale o tym wiecie. No to kto bije pianę - PIS czy wy?


Komentarze
Pokaż komentarze (43)