Miałam napisać tekst dlaczego szczucie jednych na drugich nie zaowocowało nawet mordobiciem ku rozczarowaniu Jaśnieoświeconych. Ani przynajmniej "radosnym happeningiem" jak nazwał Premier zachowanie tarasowców na Krakowskim Przedmieściu.
Ale jak napisałam, nie chce mi się. Po paru miesiącach i tak wyjdzie, że znowu mieliśmy rację, jak zwykle.
Jak w sprawie cukru i cukrowni, jak w sprawie gazu norweskiego, jak w sprawie sprzedaży banków, cudów Platformy czy przyjaźni polsko-radzieckiej, ups, polsko-rosyjskiej.
Nawet Cezary rozczarowany, no jak tak można?
Powoli wychodzi na jaw, że rząd dał d.. na całej linii w sprawie śledztwa, o czym Ciemnogród już mówił w maju. Co jeszcze wyjdzie ( np w śledztwie w sprawie przygotowania lotu) zobaczymy.
Teraz Miś Kamiński oburza się na napisy pod zdjęciami w EP. Rozumiałabym jego i innych gdyby mówili o fatalnym doborze zdjęć. Ale podpis? Co mieli napisać pod zdjęciem rozbijacza okien? Że je wprawia?
Teraz powtarza Misiek kłamstwa Poncyla ( o 7 tysiącach ) i dodaje swoje - o zadymach. A ile zgromadził Poncyljusz na swoim spotkaniu we Wrocławiu? Na zdjęciu widzę 8 osób
Tak jak napisał pan Warzecha - macie portki pełne strachu.I bardzo dobrze. Mam nadzieję, że normalni ludzie zrozumieją, że ich to nie dotyczy.


Komentarze
Pokaż komentarze (45)