Nie, nie chodzi mi o mecz. Nie będę udawać, że jestem kibicem - 8 czerwca obejrzałam po raz pierwszy od początku do końca mecz. Następny także - i z powodów pozasportowych - cieszyłam się z wyniku. Przed ostatnim byłam pełna sceptycyzmu ( u Anny można sprawdzić) bo za dużo było hurraoptymizmu.
Ale sobotni wieczór przyniósł też przykrą wiadomość
Nie znałam Generała, nie chcę rozważać miał czy nie miał powody do samobójstwa.Dla nas lepiej gdyby to faktycznie było samobójstwo.Dla Rodziny pewnie na odwrót - bo jednak zawsze zostają pytania - czego nie zauważyłem, dlaczego nie zapobiegłem...
Nie chcę też "dokopywać" z tej okazji przeciwnikom politycznym, dlatego napiszę tylko: ważmy wszyscy słowa, bo potem mogą do nas powracać nocami(Generał skłamał, w II RP strzeliłby sobie honorowo w łeb).
A dla Generała i Rodziny oraz nas wszystkich:
2183
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (70)