Wczoraj nie chciałam pisać drugiej notki, chociaż wieczorem mnie zatrzęsło. Dzisiaj zajrzałam na Salon rano, zajrzałam po południu. Nawet nie ma się gdzie dopisać z komentarzem, wszyscy milczą, nawet pan Wojciechowski no więc chyba padło na mnie.
Chodzi mi o głosowanie w sprawie poparcia korzystnej dla Polski poprawki (chodzi o handel uprawnieniami do emisji CO2) Posłowie tym razem doskonale wiedzieli za czym głosują bo europoseł PISu pan Szymański rozsyłał do wszystkich polskich europosłów informacje o ważności tego głosowania. Niestety pani Lidia Geringer de Oedenberg - pisze na Salonie o głupotach, Bogusław Liberadzki, Wojciech Olejniczak, Marek Siwiec i Janusz Zemke - poparli niekorzystną dla polskiej gospodarki propozycję Komisji Europejskiej. Pan Jacek Saryjusz-Wolski, który ich potępił - sam nie wziął udziału w głosowaniu:(
A każdy głos był faktycznie na wagę 4 miliardów złotych (bo takie będą skutki podniesienia cen emisji) - głosowanie przegraliśmy stosunkiem 292 do 289 ( 32 głosy wstrzymujące się) - a więc to "nasza droga lewica" zdecydowała. Nie sądziłam, że mi to kiedyś przejdzie przez klawiaturę, ale muszę pochwalić panią Senyszyn i pana Gierka - zagłosowali niezgodnie z linią partii, za to zgodnie z interesem Polski
Owszem, wiem, że to nie jest ostateczne głosowanie. Pan Olejniczak rozważa możliwość zajęcia innego stanowiska, korzystnego dla Polski. Ja niczego nie rozważam - pod każdym wpisem pani Lidii de... będę jej przypominać o głosowaniu. A kiedy przyjdzie kampania do EP - będę o tym przypominać wyborcom SLD i wyborcom Europy Plus - o ile to coś dożyje do 2014 roku. Więc może się zastanówcie co będzie korzystniejsze - łączenie się w bólu z proletariuszami wszystkich krajów czy ulżenie w bólu własnemu krajowi. Do wyborów nieco ponad rok. A ja mam dobrą pamięć.


Komentarze
Pokaż komentarze (52)