Jeszcze trwa spotkanie Premiera z członkami Platformy - w gabinecie rządowym, bo przecież rząd to PO, a PO to rząd, ale już możemy odetchnąć. Woda jak to woda wyciekła pod drzwiami, przelała się po schodach i dotarła do dziennikarzy. Już wiadomo - następuje niebywałe przyspieszenie - targanie po szczękach jedynie do lipca. W lipcu zamiast na urlop członkowie Platformy pojadą na wybory. I jak znam życie Dotknięty Palcem Boga Geniusz zostanie wybrany ponownie. A wtedy hosanna! Tunel zostanie osuszony i otwarty, a metro samo się zbuduje. Na ręce Nowaka wrócą wszystkie zegarki bo ostatnio ma biedak tylko jeden. Trzy miliony z konta Serafina przepłyną do Kółek Rolniczych. Madonna odda 6 milionów z odsetkami. Poseł Gowin rzuci się następnego dnia do tworzenia najświatlejszej ustawy partnerskiej a poseł Godson zdyscyplinuje wszystkich do jej przegłosowania. Wicepremier Rostowski ulży przedsiębiorcom i wprowadzi podatek od każdej diety. W końcu to żenujące pytać się pracownika czy jadł śniadanie w hotelu czy nie. Rodzice nie będą czekać do września ale jeszcze w lipcu przyprowadzą pięciolatki do szkół. Jak przyspieszenie to przyspieszenie
No i przede wszystkim słupki polecą w górę! Gwarantuję! W lipcu na pewno temperatura wzrośnie. No to te parę tygodni przesiedzimy nawet na brzytwie.
Uzupełnienie: My wytrzymamy, ale czy wytrzyma Premier? Dzisiaj pan Grupiński - przypominam przewodniczący Klubu PO - powiedział, że jeśli zgłosi się do wyborów Schetyna bez wahania odda na niego głos.


Komentarze
Pokaż komentarze (120)