15 obserwujących
189 notek
197k odsłon
  291   0

Czy Putin użyje broni jądrowej przeciwko Polsce?

Polskie Radio 24
Polskie Radio 24

Armia Putina na dobre ugrzęzła na Ukrainie i na razie nie wiele wskazuje na to, że sytuacja w najbliższym czasie się znieni i Rosjanie pokonają Ukraińców. W związku z tym frustracja na Kremlu musi być ogromna. Czy zatem można się spodziewać ze strony Rosji działań radykalnych, daleko wybiegających poza to co od ponad miesiąca obserwujemy na Ukrainie?

Parę dni temu emerytowany generał amerykański Wesley Clark, na antenie CNN, stwierdził, że Rosja według swojej doktryny odstraszania poprzez eskalację, może użyć broni jądrowej. Według niego celem pojedynczego ataku może być jakieś gęsto zaludnione miejsce, nie na Ukrainie, a w Polsce... Miało by to spowodować panikę w szeregach NATO i jego wycofanie się z dotychczasowej polityki wspierania Ukrainy i umacniania wschodniej flanki, a wszystko to ze strachu przed wybuchem III Wojny Światowej. Rosja miałaby w ten sposób osiągnąć swoje cele polityczne. Na twarzy redaktorki prowadzącej ten wywiad trudno było nie dostrzec niedowierzania i przerażenia. A jakie uczucia mogły się pojawić u Polaków słuchających tego doświadczonego generała?

Niestety, ale czarny scenariusz takiego jądrowego uderzenia w Polskę, kreślony przez amerykańskich wojskowych, nie jest całkowicie oderwany od rzeczywistości. I nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o aktualne zaangażowanie Polski i Polaków w pomoc Ukrainie. Jest nią również, a może nade wszystko, wrogość imperialnie nastawionych Rosjan do Polski jako takiej, będącej od zarania przeciwwagą dla ich totalitarnych i imperialnych zapędów. Przecież to m.in. duch wolności Rzeczpospolitej wywołuje w Ukraińcach i Białorusinach opór wobec wschodniego zamordyzmu, tłamszenia jednostek i odbierania im praw do samostanowienia. Ten duch wolności Rzeczpospolitej to zadra w głowach imperialnie myślących Rosjan i wystarczający powód aby myśleć o zniszczeniu Polski, bądź jej zniewoleniu. Pozostaje tylko otwarte pytanie, czy się na to odważą?

Nie ma co ściemniać, obecnie niestety nie mamy odpowiedniej siły odstraszania aby móc te wrogie zapędy Rosji niwelować. W pełni musimy polegać na sojusznikach z NATO, głównie Amerykanach. A nade wszystko zbroić się w ekspresowym tempie. Optymalnym rozwiązaniem byłoby posiadanie broni jądrowej przez Polskę, aby odstraszać agresora, ale na to się nie zanosi i musimy polegać na parasolu ochronnym Stanów Zjednoczonych, jeżeli takowy w ogóle nas obejmuje. Mam nadzieję, że tak jest.

Dzięki bohaterskiej obronie Ukrainy przez Ukraińców i zniszczeniu przez nich ogromnej ilości rosyjskiego sprzętu wojskowego, Rosja w najbliższym czasie nie będzie miała możliwości przeprowadzenia konwencjonalnego ataku na Polskę. Więc jeśli Putin nie jest szaleńcem gotowym na użycie broni masowej zagłady, to mamy trochę czasu na stworzenie dobrej armii , aby odpowiednio się bronić. Tak czy siak, jesteśmy i będziemy w przyszłości skazani na pomoc sojuszników licząc na to, że w godzinie próby ta pomoc nadejdzie.

Mam nadzieję, że do tego czarnego scenariusza nakreślonego przez generała Clarka jednak nie dojdzie. W Polsce znajduje się obecnie około 9 tys. amerykańskich żołnierzy i Putin decydując się szaleńczy ruch ataku jądrowego na Polskę, zaatakował by również ich. Musi on brać pod uwagę, że oznaczało by to wojnę z Ameryką, której Rosja nie przetrwa. Pocieszam się trochę pisząc te słowa. Pocieszam się również tym, że w roku 1939 sojusznicy byli daleko, a teraz są w Polsce. Miejmy nadzieję, że wkrótce nie będziemy musieli się przekonywać na ile te sojusze są w stanie chronić Polskę.


https://www.youtube.com/watch?v=dcgJB_Qf2rg

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale