Statystycy i demografowie przeżyli wstrząs. Spodziewali się wzrostu liczby urodzeń małych Polaków. Jeszcze w 2009 r. urodziło się 417,6 tys. dzieci. Wstępne szacunki za 2010 r. wyniosły 418 tys. Tymczasem urodzeń w 2010 r. było mniej: 413,3 tys. (s. 62).
Oczekiwany przez statystyków i polityków wzrost płodności trudno nazwać inaczej niż nieracjonalny. Dzieci urodzone w 2010 r. były poczęte na przełomie 2009/2010 r. Młode polskie rodziny bardzo dobrze oceniły prawdziwość „świetlanych” perspektyw stwarzanych przez rządy przedstawicieli powojennego wyżu demograficznego. I to jeszcze nie znając prawdy o największej defraudacji i oszustwie żerujących u żłoba polityków.
Nie dla wszystkich spadek liczby urodzeń jest niespodzianką. Publikowana od II połowy 2010 r. analiza finansowa programu Ruchu Wolność i Godność uwzględnia procesy demograficzne. Publicznie udostępniona w listopadzie 2010 r. prognoza demograficzna trafnie przewidziała spadek liczby urodzeń w 2010 r. (414,5 tys. Polacy (0)). Co więcej uwzględniając dotychczasowe tendencje prognozujemy dalszy spadek liczby urodzeń w najbliższych latach średnio o ok. 2-3 tys. rocznie. Stąpajmy twardo po ziemi.
Okrągłostołowe elity polityczne ponoszą kolejną klęskę. Nic im nie wychodzi poza gruszkami na wierzbie i kiełbasą wyborczą. Zbliża się wielki wstrząs polityczny.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)