„ Rządzić po gospodarsku zgodnie z prawami natury” „ KARIOS” nie przespać swojego czasu. Rząd w kwestiach gospodarczych powinien być skuteczny w dopingowaniu i wspieraniu obywatelom osiągania zysków, bogacenia się.
Rząd powinien wdrażać nowe mechanizmy wiedzy poparte wynikami naukowymi do szerokich mas społeczeństwa, mając do tego wszystkie instrumenty zdobywania i przekazu. Ta wiedza ma przynosić konkretne korzyści materialne w podnoszeniu stopy życiowej obywateli, ma prawne instrumenty nakazów i zakazów (likwidowania) które przynoszą naszemu społeczeństwu zubożanie psychiczne i materialne. By żyć godziwie to trzeba być zdrowym psychicznie, trzeba potrafić wytwarzać dobra materialne, zarabiać, po prostu mieć z tego kasę, by można było pomnażać, rozwijać i podejmować następne nowe technologie w budowaniu dobrobytu. Do tego potrzebna jest wiedza, konsekwentność działania w prawdziwej Wierze Konstytucji Bytu Najwyższego zapisanej w Zakonie Mojżesza, byśmy osobiście i zbiorowo nie tworzyli na próżno, i marne.
W obecnej naszej demokracji kolejne Rządy powielają ten sam błąd którego Niebiosa nie tolerują, konsekwencją są kolejne kataklizmy, najbardziej zawinił sobie Rząd PiSu wraz z klerem kościoła katolickiego i mu bliskimi osobami skazując się na przedwczesną śmierć w katastrofie Smoleńskiej.
Główną przyczyną jest uprawianie bałwochwalstwa przez kościół katolicki, bardzo ważne w obecnych czasach kiedy dostępność wiedzy poparta badaniami naukowymi jest tak powszechna (osiągalna).
Kościół katolicki przed rozbiorami posiadał 1/5 terytorium Polski o które nie dbał, uzyskiwał je w okolicznościach sobie znanych, pokrętnych.
Szantażował dwór Królewski o jego finansowanie – utrzymywanie, na co Król Stanisław Poniatowski nie chciał się godzić, (były to waści rodzinne) bo to, że po stryjkowie i pociotki Króla zajmowali wysokie stanowiska w hierarchii kościoła, i nim rządzili. Kościół to nieudacznicy potrafią tylko brać i żądać, w okolicznościach odmowy przeklinać odmawiającego. Tak zrobili ze swoim krewnym urzędującym Królem Stanisławem Poniatowskim, którego obłożyli „klątwą „ niepokojem psychicznym, załamany szukał wsparcia u Kataryny, otrzymywał ją za cenę rozbioru Polski, do którego tak walnie Kościół się przyczynił pogłębiając cały naród.
Ówcześnie mieszkający Żydzi w Polsce którzy by pomogli w tych koligacjach rodzinnych ale byli odsunięci od jakiejkolwiek rady. Żydzi wnosili bardzo duży wkład w rozwój Europy i świata przez swoje rozproszenie, wędrowali i przenosili nowe rozwiązania wdrażając je w miejscach na - nie oczekujących uprzemysławiając Polskę. Wnosili w miejscach przebywania „ Szalom” pokój błogiego spokoju i Błogosławieństwa Bożego, przez swoje modlitwy powstrzymywali kataklizmy Niebios (a że deszcz jednakowo pada na niesprawiedliwych i sprawiedliwych) to ludziom żyło się w miarę dostatnio.
Polski Rząd powinien nadrobić zaległości do Anglików i Niemiec w Błogosławieństwie Niebios, ustawowo zakazać korzystania z Biblii z innych przekładów poza przekładu Hebrajskiego dla Polaków pochodzenia Hebrajskiego, jak to uczynili Anglicy i Niemcy przed wiekami, inne przekłady są „placebo” korzystanie z nich to odwrotny skutek (zamiast Bożego Błogosławieństwa), za przesłankami przekładu z tłumaczeń przekładów, zmieniających znaczenie, powagę i Ducha tego dzieła.
Rząd powinien zwrócić się do Rabinatu Diaspory Żydów w Polsce w sprawie kohenów, w obszary wytwarzające dochód narodowy uzależnione od Niebios jak producenci żywności ( rolnicy, sadownicy itp.) i zakłady przemysłowe, wstrzymując kataklizmy i eliminując wadliwe tryby w przemyśle.
Koheni (potomkowie ARONA) są tymi co mają przywilej Błogosławieństwa w imieniu Najwyższego, pomnażając dobro błogosławionych.
Polska przyjmując ten kierunek działań zrealizuje od dawna niespełnione oczekiwania Polaków dobrobytu, likwidując konflikt psychiczny ubóstwa, ze słowem „Szalom” przynosząc błogi spokój, mądrość, zdrowie, miłość i dobrobyt.
Kościół katolicki nie spełnia swojej roli która jest oczekiwana, nie pomaga człowiekowi w jego rozwoju i pomnażaniu jego dobra, działa w przeciwną stronę skłania (ciągnie) do ubóstwa i żebractwa.
Zważywszy doniesienia z prasy że Irlandia mówi kościołowi katolickiemu „nie” , idąc śladem Czechów.
Serdecznie pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (1)