Uriel.Maram Uriel.Maram
260
BLOG

Zmieniajmy naszą Polskę.

Uriel.Maram Uriel.Maram Polityka Obserwuj notkę 0

Posłanka Piekarska postuluje m.in.:

1. Zahamować proces klerykalizacji szkolnictwa publicznego,

2. Zapewnić lekcje etyki w każdej szkole,

3. Znieść fundusz kościelny,

4. Ograniczyć inne dotacje na rzecz KK i Kleru, ograniczyć zwolnienia podatkowe kościelnych osób prawnych, a w zamian za to wproqwadzić odpis podatkowy 1% CIT dobrowolnie na rzecz kościoła lub innego związku wyznaniowego,

5. Osoby duchowne powinny w całości same finansować swoje składki na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne,

6. Dowartościować (ustawowo) mniejszości wyznaniowe,

7. Ograniczyć liczbę kapelanów w instytucjach państwowych,

8. Uchylić karalność obrazy uczuć religijnych, (z oskarżenia publicznego).

 Źródło:] konwencja Wyborcza SLD 21 sierpnia 2011

Czy słuszne ?

Kościół katolicki wysysa budżet kraju, który składa się z naszych podatków. 

Zaprzestać finansowanie kościoła a te środki przeznaczyć na dofinansowanie np. leków, których ceny były by około połowy niższe. Stopa wzrostu życia odczuwalna całego społeczeństwa.

Klerykalizacja szkolnictwa wnosi opłakane skutki. Kościół katolicki przekazuje racje dla swej absolutnej władzy? Przekonując o swej boskości, czyniąc krzyż z uśmierconą osobą jako jego symbol. Kościół czyniąc fizyczne - kontakty przez różnego rodzaju obrzędy począwszy od chrztu, po  przez komunię (typowy kanibalizm) itp. pozbawia się człowieka zdrowego rozwoju umysłowego.

Krzyż ma negatywne skutki w rozwoju człowieka, cywilizowany świat kładzie nacisk na pedagogię psychologicznego rozsądku z małymi i młodzieżą.

Krzyż jest tego zaprzeczeniem, przedstawiany jako boskość, powoduje konflikt, rewolucję w psychice.
Katolicy zastraszani klątwą kościelną poświęcają swoje pociechy nie reagują na ich stan wiekowo-rozwojowy, jak myślą, co czują, na stan emocjonalny, który przekłada się na całe dorosłe życie. Dzieci mają swoje marzenia, chcą być strażakami, policjantami, inżynierami, lekarzami, mają swoje wizje i wyobrażenia być kimś, w swoim sercu dokonują wyborów, żeby spełniać swoje życiowe zadanie. Posiadają siłę Stwórczą której jest rozwój aż do osiągnięcia najlepszej formy, jaka jest możliwa. Są to ich pierwsze miłości obfitujące w silną wiarę i samodyscyplinę, co jest ich genem rozwoju. Prawo Mojżesza „ pomnę na miłość twojej młodości „. My, ludzie, jesteśmy stwórcami naszej własnej z materializowanej rzeczywistości.

Siedmio-osmio latkom rozbudzonym w uczucia dobra, przedstawia się postać nad ludzko - boską, dobrotliwą i wspaniałą (bajkową) z którą dzieci się utożsamiają.

Zamiast wsparcia, radości, pocieszenia, wiedzy w rywalizacji spełniania się.

Kościół zniechęca, daje im się toksyny upodlenia życia, przez ubóstwo i żebractwo, z torturami i śmiercią krzyżową, krzewiąc antysemityzm, utwierdzając dziecko w bezsens życia, żegnanie się znakiem krzyża, znakiem tortur ma ich w tym utwierdzać.

Rozsądek i mądrość są negowane na rzecz krzyża, krzyża uczynionego w 312 roku naszej ery przez Konstantyna I władcy Rzymu, jako narzędzie tortur i śmierci dla narodów podbijanych, i okupowanych do ich manipulowania, i wykorzystywania.

Eliminując morale rozwoju w budowaniu osobistego i społecznego dobrobytu życia. Wszczepiane dewiacje prowadzą do depresji przez kościół katolicki, wiele osób nie widzi sensu życia, jak wskazują statystyki coraz więcej osób w młodym wieku popełnia samobójstwo.

Tylu mamy obrońców, w raz z rzecznikiem praw Dziecka, ale jakoś brak podejmujących się zdecydowanej obrony przed traumą nasze malusińskie, dbając o ich rozwój emocjonalny, broniąc ich przed tego typu torturami psychicznymi z postacią wiszącą na krzyżu.

Jak ma się dziecko uczyć i rozwijać, kiedy mentalnie i fizycznie widzi krzyż a w nim  bezsens życia.  Jak ma sobie przyswajać wiedzę, chłonąć ją i być geniuszem w pokonywaniu kryzysów globalnego świata.

 Bóg Najwyższy dał człowiekowi światła, deszcze i przykazania.
Zachowując przykazania (Prawo zapisane przez Mojżesza) człowiek żyje bez konfliktu z naturą, jest kreatywny podporządkowując sobie światła i deszcze, oraz inne stany w tym uczucia powodując zgodę całej osobowości.

Żyjemy w dominacji kościoła katolickiego któryzmodyfikował, poprawiając dzieło Boże przez wyeliminowanie trzeciego przykazania „ nie uczynisz sobie żadnej podobizny . . . . . ,” a dziesiąte dzieląc na dwa, ustanawiając podobizny, figurki, krzyże itp. czyni z religii dla siebie biznes, przekonany że „ naród głupi wszystko kupi „.

Byt Najwyższy nie pozwala się oszukiwać, konsekwencją mogą być kary, że część społeczeństwa tworzy na próżno i marne umęczeni syzyfową pracą. Nie wykluczone że są to obrzędy z wodą i kropidłem których Bóg nie nakazał, wzbudzając Jego gniew, utwierdzając Swoje słowo „ jaką bronią walczysz od takiej giniesz” w tej rzeczywistości mogą być występujące ulewy i tornada nawiedzające klęską.

Mając na uwadze że Nowy Testament został napisany w zemście za przegraną z Bogiem Izraela przez agresorów greckich i Rzymian. Pisany był dla narodów podbijanych i okupowanych nie po to by rośli w siłę, tylko po to by ich dołować i wykorzystywać.

Każdy z nas musi sam z weryfikować swoją religijną wiarę, oceniając plusy i minusy przez pryzmat Bożego Błogosławieństwa pomnażania wytwarzanego przez siebie otaczającego dobra, budżet narodu nie może finansować ponoszonych szkód za osobiste konsekwencje uprawianego bałwochwalstwa. Najlepszy Rząd nie jest w stanie zapobiec zsyłanym karom przez Niebiosa za lekceważenie Prawa Stwórcy. Finansując straty ponoszonych konsekwencji utwierdza społeczeństwo w jego bałwochwalstwie prowadząc cały naród do ubóstwa i nędzy przez zapaść finansową budżetu.

Postulaty wymagają szerokiej dyskusji, swoją opinię powinni przedstawić psycholodzy, psychiatrzy, socjologowie, autorytety by można było wyeliminować ten łańcuch nieporozumienia.

 

Rozsądek wykazuje że k. k. nie spełnia swojej roli, szkodzi, zatruwa duszę i ciało, prowadząc do depresji i tragicznych jej skutków.

Człowiek by osiągać wiedzę ta wiedza musi być wdrażana przez rodziców, czym więcej, tym dziecka wyższa inteligencja, tak jest z Bogiem Najwyższym który nas kocha dużo wymagając, daje nam wiedzę zawartą w Zakonie Mojżesza by życie nas nie zaskakiwało i żyło nam się dobrze.

Rodzic który nie uczy i od dziecka nie wymaga, wyręczając go we wszystkim , czy jest dobrym rodzicem ?

Podtrzymując karalność obrazy takich uczuć religijnych jest nie do pogodzenia z naszą świadomością Polskiej Dumy Narodowej.

Czy może być lepiej ? 

Serdecznie pozdrawiam.

Uriel.Maram
O mnie Uriel.Maram

taki jaki jestem

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka