USA 2008 USA 2008
18
BLOG

ŚWIAT WEDŁUG BARACKA OBAMY (II)

USA 2008 USA 2008 Polityka Obserwuj notkę 0

Obama nie zdecydował się wobec Chin na tak zdecydowaną retorykę jak McCain. Choć krytykował Pekin za pacyfikację marcowych demonstracji w Tybecie, nawoływał do  wprowadzenia w regionie faktycznej autonomii i apelował do George’a W. Busha, by uzależnił wyjazd na ceremonię otwarcia Igrzysk Olimpijskich od chińskich działań w kwestii przestrzegania praw człowieka, to nie spotkał się z Dalajlamą tak jak jego rywal. Częściej postulował konstruktywną współpracę ze wschodnioazjatyckim mocarstwem niż poddawał je krytyce.

Barack Obama
Barack Obama

Koncyliacyjny ton ewentualnego przyszłego prezydenta wobec Moskwy i Pekinu będzie korzystnie wpływał na wzajemną współpracę, ale jednocześnie może stanowić zagrożenie. Jeśli Barack Obama będzie unikał krytyki tych dwóch państw w obawie przed pogorszeniem się stosunków, to może tym samym sprzyjać pogłębianiu się w nich szkodliwych z amerykańskiego punktu widzenia procesów.

Wydaje się jednak, że w większości przypadków nastawienie Obamy na współdziałanie z zagranicznymi partnerami będzie przynosiło pozytywne skutki. Świadczą o tym nie tylko deklaracje zerwania z aroganckim stylem administracji Busha, ale także uznanie konieczności międzynarodowej współpracy w walce z globalnym ociepleniem, a nawet przejęcia przez USA inicjatywy w tej kwestii. Pozytywnie można także ocenić zawarte w programie wyborczym Obamy zapowiedzi podjęcia bardziej zintensyfikowanych i zdecydowanych działań w sprawie zakończenia ludobójstwa w Darfurze.

Barack Obama i Wangari Maathai - Nairobi, 2006
Barack Obama i laureatka pokojowej Nagrody Nobla Wangari Maathai,
Nairobi, 2006 rok (fot. Fredrick Onyango)

W świetle międzynarodowej współpracy mniej korzystna może się natomiast wydawać zapowiedź rewizji NAFTA. Choć senator z Illinois nie kwestionuje korzyści płynących z traktatów wolnego handlu i organizacji międzynarodowych, które przyczyniają się do jego liberalizacji, to jednak krytykuje ich dostosowanie jedynie do potrzeb wielkiego biznesu i twierdzi, że jego beneficjentami powinna się stać także amerykańska ulica. Te deklaracje, które mają zapewnić Obamie głosy klasy robotniczej, mogą być zapowiedzią tendencji protekcjonistycznych w ewentualnej nowej administracji Stanów Zjednoczonych. Kontrastują także z wypowiedziami Johna McCaina, który uważa, że protekcjonizm nigdy nie przyniósł niczego dobrego.

Odwoływanie się do unilateralizmu i multilateralizmu przy opisywaniu  tegorocznej kampanii wyborczej w USA jest o tyle trafne, że pojęcia te wyjątkowo dobrze pasują do wizerunku kandydatów. Jednak kiedy spojrzymy na ich programy, to okaże się, że kontrast nie jest aż tak zdecydowany jak ich wizerunki medialne. Należy także wziąć pod uwagę fakt, że jak zauważa wielu ekspertów, zarówno John McCain jak i Barack Obama celowo uwypuklają nawet nieznaczne różnice programowe, by zdobyć większe poparcie upatrzonej przez siebie części elektoratu. Ostatecznie to perspektywa Gabinetu Owalnego zaważy o tym, jaka część prezydenckiego programu zostanie zrealizowana.

 

Ewa Dryjańska

 

Podobne:

USA 2008
O mnie USA 2008

Dołącz do nas. Kontakt: usa2008@gazeta.pl O wyborach w Ameryce piszemy od listopada 2007. Nasze wpisy sprzed 14 lipca 2008 możesz przeczytać na http://usa2008.blox.pl Teksty są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska Kierowniczka projektu: Anna Dryjańska Koordynatorzy: Bartłomiej Bartel Jarosław Błaszczak Ewa Dryjańska Maciej Józefowicz oraz Paweł Adamiec Adrian Biernacki Michał Filipowicz Magdalena Gotowicka Piotr Kobosko Paulina Kozłowska Maciej Lewandowski Maciej Matejewski Morgan O'Neill Jakub Osina Marcin Świerczek i inni

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka