0 obserwujących
99 notek
32k odsłony
  277   0

Zacienione lustro widziane okiem kochającego kota.

Poezja  własna

 Z cyklu: Z drugiej strony lustra.

 

 Zacienione lustro widziane okiem kochającego kota.

 

Lustro bez świateł, w kącie - zacienione -

- w ataku zdziwienia kota,

wygięciem grzbietu straszone.

Kto z drugiej strony? Kto to?

 

Wróg tam jest, czy kolega?

- Też w pałąk wygięty - syczy...

To sprawdzić koniecznie trzeba,

bo też szuka łapą przyczyn.

 

Nie wychodzi zza tafli druga pani,

a kocia jest taka samotna...

Ten blask - sama ściemniła dla niej, 

bo słaba widoczność - istotna...

 

Kot widzi w ciemności i w ludzkim duchu,

więc widzi dwie czasu twarze:

- Dwu, co dwóch gładzą za uchem

i pragnie im dać młodość w darze.

 

By zapaliły wszystkie światła lustra

i ujrzały swoje piękno!

Bo najlepsze są kocie gusta -

- oko kota, co czas przeklął.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale