0 obserwujących
28 notek
16k odsłon
275 odsłon

Ropa za wrak, embargo na żywność, i rurę do Możejek i całusa,

Wykop Skomentuj3

Dziś za rosyjską ropę możemy dostać wrak, zniesienie embarga na żywność i całusa,

taka sytuacja - Rosjanie zalani ropą pod korek,


poniżej mój artykuł sprzed 4 lat, nawet się sprawdziło :) prawie.


ROPA ZA WRAK! 

Polska (polskie spółki) jest największym, pojedynczym odbiorcą rosyjskiej ropy – około 30 milionów ton rocznie, dogodne warunki transportu rurociągami, technologia rafinerii pozwala na optymalne wykorzystanie położenia geograficznego i korzystne zakupy ropy URALS z dyskontem w stosunku do ropy typu BRENT. Dodatkowo, w ostatnich czasach dokonywana jest dywersyfikacja dostaw z kierunku Bliskiego Wschodu.

Powyżej mamy typową medialną i piarowską wkładkę – rozmyte nieco fakty, zero myślenia o maksymalizacji zysków i wieloletniej strategii zakupów.

Jak zachowuję się w takiej sytuacji „normalna” firma ? To typowy przykład rozgrywki „Buyer Power”. Polska jako normalna firma winna postawić Rosjanom ultimatum – kupimy ropę ze Wschodu, jeśli oddacie nam wrak, zniesiecie embargo i będziecie się ładnie uśmiechać. Co więcej, strategicznie należałoby chociaż przez 1 rok ropy nie kupować, najwyżej 50% tylko po to , aby pokazac „buyer power” i zdolność do podejmowania decyzji.

Dotychczasowe milczenie na temat argumentów jakie posiada Polska, jest zadziwiające i kompletnie niezrozumiałe. Artykuły w GW, że PiS teraz kupuje od Rosjan to kompletna manipulacja – Jasiński został prezesem Orlenu 16 grudnia, 30 grudnia podpisano aneks z Rosnieftem. Jasiński zapewne znalazł na biurku gotowe papiery do podpisania z argumentem, że jeśli nie podpisze, to nie kupimy żadnej ropy i z jego winy Orlen pójdzie z torbami itd. Brawo Rosjanie i Prezes Krawiec! Teraz PiS ma trzy lata do końca kontraktu aby pokazać, że się uczy.

Czy zapłacimy drożej prowadząc agresywną politykę zakupową? Na pewno w krótkiej perspektywie tak, w dłuższej na pewno nie – winniśmy zawsze w stosunkach z Rosją używać tego argumentu, który naprawdę ma znaczenie, jest ich jeszcze kilka ale w sumie naprawdę niewiele.

Zgodnie z raportem Orlenu – przerobił w roku 2013 – 28 milionów 216 000 ton ropy, Lotos za 2014 rok to 9 milionów 545 tys ton. Przy cenie ok 30 dolarów za baryłkę (159 litrów) to ponad 7,5 mld USD rocznie. Nie wiem ile wart jest wrak Tupolewa, może 1 mld USD z tych siedmiu, a może 5 miliardów – tu zdecyduje PJK. Natomiast embargo żywnościowe jest calkiem policzalne, rura do Możejek jest policzalna itd. Zachowujemy się jako Państwo jak najgorszy handlowiec – nawet nie próbujemy negocjować. Wszystkie zajawki typu kupimy 1 mln ton z Kuwejtu lub z Morza Północnego , bo technologia rafinerii jest tylko do ropy ze Wschodu bo tylko ropa typu Rebco – to zasłona dymna, aby kupować nadal 35 milionów ton ropy rocznie z Rosji. To kontrakt wielkości naszej dziury budżetowej, a o strategii tego zakupu kompletna cisza. Jeszcze raz brawo Rosjanie!

Zamiast zintegrować zasoby, zakupy – to Lotos marnuje (czyli nie zarabia) miliardy na Morzu Północnym, a Orlen miliony w Kanadzie, wszystkie złoża kupowane na „ górce cenowej” (podobnie KGHM w Chile), z dziwnym tłumaczeniem, że trzeba kupować i na górce i w dołku, aby mieć dobrą średnią cene – bzdura - kupować trzeba tylko w dołku, a za zakupy na górce składać rezygnacje. Należy wszystkim Polakom pogratulować takich zarządów czołowych polskich spółek.

Nasze Państwo ewidentnie nie działa w najlepszym interesie obywateli. Dotychczas nawet nie było i nadal nie ma dyskucji o możliwościach strategicznych polskich spółek. Brak połączenia Lotosu i Orlenu jest dowodem, że nic się nie zmieni. Decydują koterie i partykularne interesy – a gdzie jest interes obywateli?

.... no i wraku nie będzie...

Opublikowano: 18 stycznia 2016, 21:19


Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka