Samochody elektryczne są przyszłością. Nie zgadniecie kto doszedł do takiego wniosku.
Tak!! Lider Konfederacji. Tej konfederacji, która satała w rozkroku pomiędzy "paskiem w dizlu" - który jest wszak skażony pochodzeniem (I nie, nie chodzi o Niemców), a amerykańskim V8 6.8 l HEMI - którego z kolei nie ma jak przerobić na gaz...
https://x.com/SlawomirMentzen/status/1987559421090922749?t=GMdtDo76OCZ-UdrMNvo4yw&s=19
Podsyłam link, choć korci mnie by wstawić fotkę. (Nie chce mi się bawić z prawami autorskimi) Tak ku potomności. Ale musicie sami zobaczć.
A sam samochód to świetny pojazd dla kogoś, kto musi podbudować swoje ego...
Ponad 3.1 tony wagi.
2.6 do setki.
845 KM
W sam raz do przemieszczania się pomiędzy wiecami wyborczymi.
PS
Akurat w tym, tzn że elektryki są przyszłością, zgadzam się z Panem Mentzenem. Ale i tak mam ubaw.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)