To jest notka skierowana do młodszej części czytelników S24. Osoby, które pamiętają debiut Bogurodzicy na liście przebojów, a zmianę klawikordu na fortepian młotkowy traktują jako pianofortyczną zgniliznę moralną, nie mają raczej czego tu czytać...
Ale ad rem.
Koncert to kawał solidnego rockowego grania w starym dobrym stylu. Łącznie ponad 4.5 godzin muzyki. Jako, że motywem przewodnim miały być lata 80-te i 90te, zespoły grały stare kawałki. Każdy zespół miał czas na wykonanie tylko kilku numerów, więc niejako z konieczności leciały same hity.
Na pierwszy ogień poszła Banda i Wanda. I faktycznie był ogień. Zagrali oczywiście motyw z serialu 7 życzeń, Hi-Fi, "Nie będę Julią"
Tego utworu akurat na koncercie nie było, ale moim zdaniem jest warty przypomnienia.
"Jestem zmęczony" , ze ścieżki dźwiękowej serialu 7 życzeń
https://youtu.be/fIkRtPaX_OA?si=bTXfiey3mutIBcB5
Potem Róże Europy
Pierwsza płyta, "Stańcie przed lustrami" miała kilka fajnych i dynamicznych kawałków.
Jeden z nich to: "Mamy dla was kamienie"
https://youtu.be/A8hSVc7E_yI?si=viBWD3O_Wu5wosg0
Chłopcy z Placu Broni. Następna legenda polskiego rocka późnych lat 80tych i 90tych.
Poza hitami jak "O Ela" , czy oczywiście "Wolność" zagrali też balladę "Kiedy już będę dobrym człowiekiem"
https://youtu.be/L_1e7QINnxo?si=baoFlrzkM1EYDIkG
IRA zagrali solidnie. Mają niezłe brzmienia, ale jakoś mi nie leżą. No ale nie sposób ich nie doceniać, np za kawałek " Mój dom"
https://youtu.be/MLNHX7huO-I?si=rMyVroGZUE9E-zxq
BIG Cyc i Skiba, jako organizator i konferansjer. Skiba jako jest, każdy widzi. A kawałki Big Cyca miały ostre brzmienia i większość (choć nie wszystkie) komentowała zjawiska polityczne i społeczne. A to powoduje że część z nich się mocno zdezaktuaalizowała i straciła kontekst. No ale kilka uniwersalnych kawałków jednak zostało. Na koncercie zagrali utwory ze swojej pierwszej płyty, m.in. Berlin Zachodni, Kapitan Żbik, czy Balladę o smutnym skinie.
Zagrali też numer o ZOMO czyli Piosenkę Góralską
https://youtu.be/AGNDdoDomSk?si=80LEv8thJyRZboPQ
Koncert zamknął Sztywny Pal Azji. Fajne melodyjne brzmienia, hipnotyzujące teksty z "Wieża radości, wieża samotności" na czele, czy z " łoże w kolorze czerwonym" zagrali też "Nasze reggae"
https://youtu.be/Q49elGpk5Zw?si=YoMByC3IoUX_l2yo
Podsumowując, jest to całkiem niezły pomysł na spędzenie sobotniego wieczoru, więc szukajcie biletów. Zachęcam.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)