Voit Voit
39
BLOG

Moje życie z królem popu

Voit Voit Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Michael Jackson nie żyje... Sytuacja jest o tyle absurdalna, że ruszyło mnie coś, co nie powinno mnie ruszyć. Nie przepadałam za Jacksonem. Oczywiście -  słuchałam go i znałam jego piosenki. Trudno nie znać czegoś, co słyszy się po kilkanascie razy dziennie we wszystkich możliwych stacjach radiowych. Uświadomiłam sobie jednak, że Jackson już nie zaśpiewa i nie zatańczy, a te piosenki, które znamy będą nam towarzyszyć jeszcze przez długie lata. Bo Jackson jest w jakimś sensie nieśmiertelny, a jego piosenek będzie pewnie słuchał jeszcze mój syn.

No cóż -  nie przepadałam za nim, ale jego muzyka towarzyszyła mi w samochodzie, przy gotowaniu obiadu, w trakcie jakiś imprez towarzyskich, u fryzjera i w tysiącu innych miejscach i sytuacjach. W jakimś sensie stał się w ten sposób cząstką mojego życia, ze wszystkimi swoimi dziwactwami, operacjami plastycznymi i wybielaniem skóry. Towarzyszył mi tyle lat, teraz ja mogę potowarzyszyć jemu, razem z milionami ludzi na całym świecie. Tyle mogę zrobić, więc siedzę i ogladam CNN, jak zwykle niezawodne. Patrzę na tłumy wokół szpitala w Los Angeles, słucham szalenie przejętego dziennikarza, obecnego na miejscu i  żegnam pewną epokę. "Miałam bilety na jego koncert w Londynie -  raportuje mi zapłakana córka przyjaciółki -  Marzyłam o tym!"  Dziewczynka ma 14 lat, miała jechac z mamą i zafascynowana oglądać show 50 letniego pana, z twarzą lalki Barbie, poruszającego się jak baletmistrz. Nie zobaczy, to już zamknięty rozdział. Szkoda... 

This is it.

Voit
O mnie Voit

Kogo banuję - przede wszystkim chamów, nudziarzy, domorosłych psychologów i detektywów-amatorów. To mój blog i to ja decyduję, kto tu będzie komentował. Powinnam to zrobić dawno, teraz zabieram się za porządki. Dyskusja - proszę bardzo, może być na wysokich tonach, ale chamstwo i nudziarstwo zdecydowanie nie. Anka Grzybowska Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości