Voit Voit
46
BLOG

Czarno w zielonym tunelu

Voit Voit Rozmaitości Obserwuj notkę 14

Do mojego domu wiedzie droga przez wieś, która w pewnym momencie ginie w długim, zielonym tunelu starych lip. Tunel ma niemal kilometr długości, a na jego końcu znajduje się nasz prysiółek. Te lipy to nasze zbawienie -  latem ocieniają i pachną oszałamiajaco, zimą zatrzymują nawiewany z pól snieg. Tunel jest przepiękny -  majestatyczny, o zmiennej barwie światła. To jedna  z nielicznych alej lipowych, które jeszcze ostały się na Mazurach -  resztę wycięto, motywując to tym, że "drzewa zabijają". Naszego tunelu bronimy jak niepodległości, może dlatego jeszcze stoi. A może to zasługa tego, że nasza wspaniała gmina nie ma pieniędzy na położenie nowego asfaltu i tylko doraźnie łata wiekowe dziury? Grunt, że jeszcze jest. 

Przed kilkoma dniami nad tunelem zawisły czarne chmury -  ekipa drogowców zaczęła stawiać na drzewach jakieś znaczki. Na pytania odpowiadali burkliwie, że  to "selekcja". Powiało grozą. Zaczęłam szukać ratunku, gdzie się dało. Naszych lip nie oddamy i już.

GDDW miała nasze drzewa generalnie w dupie, bo tunel jest powiatowy. Leśnictwo nic do nich nie miało, bo to nie teren leśny. Wojewódzki Konserwator Przyrody wzruszył ramionami, bo jeśli taka jest wola drogowców, to jemu nic do tego. Drogowcy odesłali mnie do jakiś tajemnych statystyk, których nigdzie nie mogłam znaleźć. Tłumaczenia, że na tym odcinku drogi nikt nigdy nie zginął, na nic się zdały. Drogi Powiatowe oznajmiły, że o żadnej selekcji nic nie wiedzą. To kim byli faceci od znaczków? Przebierańcy jacyś?  

Osobnik z Olsztyna, do ktorego po ciężkich bojach udalo mi się dodzwonić, oswiadczył, że drzewa przy drogach zabijają i nie pozwalają na ruch tirów. Przez naszą zabytkową wieś ruch tirów w ogóle powinien być zakazany, bo stare chaty stoją tuż przy drodze.

Jutro bedę szukac potwierdzenia tej informacji - mam nadzieję, że fałszywej. Jeśli jednak okaże się, że to prawda -  mam nadzieję, że będę mogła liczyć na Waszą pomoc. Z cała pewnością sprawę nagłośnimy gdzie się da i będziemy prosić także Was o podpisanie protestu.  Jeśli ktoś z Was przejeżdża przez Mazury niech spojrzy na okolice Rucianego i potworne kikuty po stuletnich lipach, na okolice Pisza i sterczące pnie po dębach i lipach. Tam też kiedyś były takie zielone tunele. Z naszej strony zrobimy wszystko, żeby nasze lipy nie podzieliły ich losu.

Drzewa nie zabijają. To my jesteśmy mordercami. Gówniarz gnający na ścigaczu, podpite towarzystwo w samochodzie tatusia, tirowiec pędzący środkiem drogi na złamanie karku...

 

aleja lipowaA nasze lipy zostawcie w spokoju.

 

Jull -  bardzo, bardzo Ci dziękuję.

 

Voit
O mnie Voit

Kogo banuję - przede wszystkim chamów, nudziarzy, domorosłych psychologów i detektywów-amatorów. To mój blog i to ja decyduję, kto tu będzie komentował. Powinnam to zrobić dawno, teraz zabieram się za porządki. Dyskusja - proszę bardzo, może być na wysokich tonach, ale chamstwo i nudziarstwo zdecydowanie nie. Anka Grzybowska Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Rozmaitości