Voit Voit
125
BLOG

Rozmowa, której nie było, czyli list do mojego Syna

Voit Voit Rozmaitości Obserwuj notkę 10

Wiesz Kochanie, to jest tak: żyjemy w Polsce. Moglibyśmy żyć gdziekolwiek indziej, ale to jest nasz kraj. Twoja mama nie lubi wielkich słów i poszumu patriotycznych skrzydeł. Nigdy nie lubiła. Patriotyzm, tak jak religię, czy miłość nosi się gdzies głeboko w sercu i tylko w sytuacjach ekstremalnych zakłada się na rękę biało-czerwoną opaskę. Ciebie na szczęście to nie dotyczy, ale kto wie, co bedzie za ileś tam lat?...

Jesteś Polakiem, Kochanie. Jesteś, bo urodziłeś się w tym kraju, bo to Twoja Ojczyzna. Przez duże O. Zawsze, do końca swoich dni masz Ją szanować, zawsze stawać po Jej stronie. Twój Ojciec był Żydem. Był polskim Żydem, patriotą, pełnym  uwielbienia dla kraju w którym mieszkał. Zazdroszczę mu tego, bo ja czasami nie mam siły, żeby bronić Ciebie przed Prawdziwymi Polakami.

Rodzina Twojej mamy ma 600 letnią tradycję. Twojego Ojca najprawdopodonbiej też. Moje drzewo genealogiczne znasz, albo poznasz, jeśli te dziwne rysunki i portrety nic Ci teraz nie mówią. Tak trudno jest wytłumaczyć to, że i Żydzi, i Polacy, Niemcy, Białorusini, Ukraińcy, Litwini, Francuzi... Że żyją pod wspólnym niebem. Błękitnym, czasami zachmurzonym.

Były takie czasy -  nadal są -  kiedy słowo Żyd zamianiało się w obelgę. Dlaczego? Wybacz, Kochanie, ale nie potrafię Ci tego wytłumaczyć. W majątkach Twojego pradziadka też żyli Żydzi. Twój Pradziadek, a mój Dziadek  ryzykował dla nich życie w czasie wojny i dlatego dostał medal Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata. Nie przyjął go, bo nie mieściło mu się w głowie, że dostał go za ratowanie Żydów. "Ratowałem ludzi, wszystkich, nie tylko Żydów -  napisał w liście do kapituły orderu -  Nie rozumiem, dlaczego za ratowanie ludzi nalezy mi się jakaś nagroda. Ratowanie ludzkiego życia jest powinnością każdego człowieka i nie wymaga jakiejkolwiek nagrody." Zapamiętaj to Synku i pamiętaj, że zawsze, bez względu na to, kto przyjdzie pod Twój dach, masz obowiązek mu pomóc. Dać jedzenie, picie, opatrzyć rany i nie zadawac pytań. Jeśli przyszedł do Ciebie, to znaczy, ze potrzebował pomocy. Nieistotny jest kolor skóry, nieistotna religia czy przekonania. Zawsze masz stanąc po stronie bitego, bez względu na konsekwencje.   

Bądź zawsze dumny z Ojca, bo jego rodzina miała wybór i mogła z walizkami stanąć na Dworcu Gdańskim. Nie stanęła i została w tym kraju. To wymagało odwagi. Podobnie, jak wynagało odwagi wejście do tego pociągu i pojechania w nieznane. Historia jest straszna, lepiej, żeby Ciebie nie dotknęła. Ja mogę Cię bronić moim herbem i moim pochodzeniem, tylko dlaczego muszę to robić? 

Synku, to Twój kraj., Nie wiem, jak dalej potoczą się Twoje losy, ale z tego kraju, z naszych dwóch splątanych rodzin możesz byc dumny, Głowa do góry. My wszyscy jesteśmy z Tobą.

 

Voit
O mnie Voit

Kogo banuję - przede wszystkim chamów, nudziarzy, domorosłych psychologów i detektywów-amatorów. To mój blog i to ja decyduję, kto tu będzie komentował. Powinnam to zrobić dawno, teraz zabieram się za porządki. Dyskusja - proszę bardzo, może być na wysokich tonach, ale chamstwo i nudziarstwo zdecydowanie nie. Anka Grzybowska Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Rozmaitości