http://www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4049877.html
Winno być:
...Michnik na winnego sobie zasłużył. Miał pióro, charyzmę, mocne przekonania, cenili go inteligenci, zagraniczne autorytety, wielkie postaci światowej polityki i intelektualiści. Co najważniejsze, Michnik ma świetną opozycyjną biografię z czasów PRL. Był antykomunistą, kiedy to naprawdę kosztowało. Kiedy odwaga nie była tak tania jak antykomunizm dzisiejszy.
I niestety nic mu z tego nie zostało. Po obronie Kiszczaka, Jaruzela i piciu wódki z Urbanem jest spalony. Wybrał inna drogę. Ludzie zaczęli inaczej myśleć, skończył się monopol GW na prawdę i mądrość. A że trudno to zrozumieć i strawić. No cóż, świat idzie do przodu. Tacy światli, zaangażowani działacze, tyle dla Polski zrobili, a niewdzięczni ludzie zdają się o tym nie pamiętać. Bo nie wystarczą idealistyczne zabiegi żeby ochrzcić diabła, czy też uczłowieczyć zbrodniarzy. Im już nic nie pomoże. Stało się. Trzeba mieć kręgosłup i konsekwencję i umieć oddzielić zło od dobra, nazywać rzeczy po imieniu. Relatywizm nie popłaca.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)