dotyczy: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4504217.html
Znów ten znamienny tytuł. Zestawienie słów wojna, PiS. Ludzie nie chcą wojny, to nie chcą PiS.
O rządach w stolicy i kilkumiesięcznym paraliżu miasta cisza. A tak na zdrowy rozum jak remontuję jeden z pokoi w domu to inne pozostawiam do użytku. Chyba, że mam gdzie się wyprowadzić. Warszawiaków nie da się wszystkich przenieść, a najważniejsze arterie tak ze wschodu na zachód jak i z północy na południe są nieprzejezdne. Miasto stoi i klnie! I kto jest winny?Ano właśnie. Nie PO, nie Bufetowa co najwyżej Ratusz, albo ... Kaczyńscy.Bo jak się mówi źle o rządach w kraju to używa się Kaczyńskich lub PiS. Jeśli coś nie tak w stolicy to broń boże nie PO czy HGW. To ew. ratusz lub poprzednicy. Nie można połączyć słowa "źle" i nazwiska "Gronkiewicz-Waltz" to się może utrwalić, odbić na PO. A nuż ludzie coś źle pokojarzą.
A ludzie już wiedzą swoje, czytają między wierszami. Ot społeczeństwo się nie udało, wyrwało się spod kontroli. Nareszcie :-)


Komentarze
Pokaż komentarze (1)