– Nie wiem dokładnie co prezydent będzie robił w Davos, szczerze powiedziawszy to nudna impreza. Nie zajmuję się tym wyjazdem, odpuściłem sobie to w tym roku — powiedział Money.pl Sławomir Nowak, minister z Kancelarii Prezydenta…
Co Prezydent będzie robił w Davos? Otóż wyjaśniam, Prezydent będzie zjeżdżał z lodowca Jakobshorn, który jest praktycznie w centrum miasta, jakieś 5 minut pieszo od centrum kongresowego albo pójdzie na świetny kompleks basenów, w którym lubił się pluskać mój kolega Robot. Na lodowisko Prezydent nie pójdzie bo na łyżwach nie wyglądałby estetycznie.
W pewnym sensie minister Nowak ma rację z tą nudą, bo np. takie „życie nocne” Davos jest mało interesujące. W 6 knajpach na krzyż oraz w hotelowych barach nikt się nie upija. Nuda. Tylko sączą napitki i gadają, gadają... w dodatku w obcych językach. Polskiego tam na lekarstwo, chyba że mój eksportowy kolega Robot znowu wpadnie się popluskać, bo niestety moje dziecko na narty będzie się nadawało dopiero za dwa lata więc na moje towarzystwo nie ma co liczyć;)
Powyższe cieszy mnie jako obywatela, bo to oznacza że w przeciwieństwie do swoich ministrów, Prezydent lubi ruch na świeżym powietrzu i choć nie zna języków to nie musi pić żeby mu nie było nudno.
540
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (10)