emigracja emigracja
392
BLOG

Żydzi i Niemcy mają lepiej. I co z tego?

emigracja emigracja Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 3

 

Uczmy się od Żydów szacunku do historii nawołuje w swoim wpisie Pan Wojciechowski http://januszwojciechowski.salon24.pl/273008,uczmy-sie-od-zydow.

Sęk w tym, że nasza historia tak ta daleka, jak i ta bliska mocno poplątana. Nie zawsze da się oddzielić emocje od rozumu.

Żydzi mają farta , „robią za ofiary” i nie tylko piastują pamięć o martyrologii swojego narodu i czczą cmentarze ale i usiłują z tej pamięci wycisnąć parę groszy.

Nawet Niemcy mają lepiej. Są oprawcami. Wini i Ci co czynnie brali udział i Ci którzy tylko biernie się przyglądali. Teraz „rozliczone” Niemcy budują sobie (i u siebie) muzeum w którym udowodnią światu iż prawda leży po środku. W imię zasady płacisz - masz.

A w Polsce? Cóż, jak to świetnie ujął Lec „prawda leży po środku zazwyczaj bez nagrobka”.

Nie jesteśmy w tym osamotnieni. Zamiast kajać się, czy nawzajem sobie robić wyrzuty. Spójrzmy dookoła siebie. Zaplątane losy historii odbijają się czkawką też we Francji. I nie chodzi tu o wielkie sprawy, które tworzą nagłówki gazet, ale głównie o te historie z czwartej, czy piątej strony tejże gazety.

Kiedy w 2009r Edouard’owi Leclercowi (twórcy sieci marketów francuskich) przyznawano niezwykle szanowany we Francji order Legii Honorowej, odezwały się głosy protestu. Do Kapituły Orderu wpłynęła oficjalna skarga od rodzin ofiar, które Niemcom zadenuncjował młody E. Leclerc. O ironio! Ci na których donosił nie byli Żydami, tylko jego sąsiadami członkami francuskiego ruchu oporu, jak on nastolatkami. Tuż po wojnie Edouard był zatrzymany za zdradę i w areszcie przebywał 6 miesięcy, ale dzięki „staraniom” rodziców sprawę umorzono, na bazie zaświadczenia lekarskiego świadczącego o niepoczytalności.

Edouard Leclerc dożyje więc, końca swoich dni jako szanowany obywatel, który stworzył markę i dorobił się fortuny, a że być może swoje pierwsze srebrniki zarobił, bo donosił na sąsiadów, cóż ... Każdy medal ma dwie strony, Legia Honorowa, najwyższe odznaczenie Republiki Francuskiej, też.

 

ps. A tak swoją drogą to z zeszłotygodniowych zakupów w "leklerku" trzeba się będzie chyba wyspowiadać;-)

emigracja
O mnie emigracja

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Kultura