
Cały pokaz na stronie http://www.vogue.fr/couture-ete-2011
Oto pani młoda na sezon wiosna-lato 2011 według Jean-Paul Gaultier. Trochę niegrzeczna i bardzo wyrafinowana. Powie ktoś, że połączenie czerni z bielą w kreacji ślubnej nie jest nowością. I oczywiście ja się z tym absolutnie zgodzę. W kreacji ze zdjęcia jest tylko jeden nowatorski detal. To siusiak „panny młodej”, bowiem ta urocza modelka jest w rzeczywistości modelem… mężczyzną (Andrej Pejic lat 20).
Gdyby nie siusiak. Napisałabym tak:
Kobieta, jaką swoimi kreacjami w pokazie wiosna -lato 2011 rysuje nam Jean-Paul Gaultier to buntowniczka, której nie brak kobiecości. Tym razem kreatora zainspirował punk i francuski kankan. Niesamowity pokaz. Pięknie wyeksponowane nagie ramiona. Wszystko bardzo seksowne, a zarazem niezwykle wyrafinowane. I ten ukłon w stronę dojrzałych kobiet, bo w pokazie wzięła udział aktorka Farida Khelfa (ur. 1962r.). Świetne. J’adore!
Jestem młoda, wykształcona, ale ani jeden, ani drugi przymiotnik jakoś mi nie pomaga w przyzwyczajeniu się do myśli, że taka urocza, wysublimowana panna młoda pod sukienką ma własnego, a nie „ślubnego” siusiaka. Chyba się starzeję.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)