W tym roku padł kolejny rekord...zorganizowano 49 Marszów dla Życia i Rodziny w całej Polsce. W Warszawie odbył się już Marsz po raz VII. Według organizatorów padł kolejny rekord - w marszu wzięło ok. 10 000 osób. Jak można się zorientować ze zdjęć wśród uczestników przeważają ludzie młodzi – ruch marszowy to „młoda siła” polskiego kościoła.
Jednak siłą ideii marszów dla życia i rodziny jest ich obecność w wielu rejonach kraju. Zorganizowane są one w sposób oddolny poprzez "zainfekowanych" ideą marszu rodzin ludzi z wielu parafii w Polsce. W niektórych regionach możemy też mówić o ogromnym zaangażowaniu lokalnych biskupów. Inicjatorzy są różni – w zdecydowanej jednak mierze przeważają ludzie świeccy.
Organizatorzy skupiają się z naturalnych względów na liczebności marszów – a więc w tym roku rekordowych 49 miejscowościach. Inną kwestią o której niedługo usłyszymy to całkowita ilość uczestników Marszów…można założyć, że będzie to zapewne dużo ponad 100 000 uczestników.
My w swojej krótkiej analizie chcemy zwrócić uwagę na dwie kwestie...która naszym zdaniem pokazują siłę społeczną osób biorących w marszach. Jak wynika z prowadzonych przez Nas badań w marszach po pierwsze bierze udział elita społeczna. Ogromny odsetek to ludzie z wyższym wykształceniem (Tablica pokazująca wykształcenie uczestników Marszów). Mamy zatem do czynienia z ruchem inicjowanym przez ludzi aktywnych i zdecydowanie wyrastających ponad średnią wykształcenia w Polsce. Można zaryzykować naszym zdaniem i postawić tezę, że uczestnicy marszów to nowa katolicka elita w Polsce – coś co stanowić będzie o sile kościoła po Janie Pawle II – a więc świeccy, którzy są świadomi potrzeby obecności w sferze publicznej. Świeccy, którzy rozumieją też wyzwania nowych czasów i potrzebę świadectwa w sferze publicznej. Rozumieją właśnie potrzebę obywatelskiego świadectwa swojego przywiązania do wiary i do wartości rodzinnych. Rozumieją, że nie mogą być bierni – ale powinni jasno artykułować swoje postulaty społeczne.
Drugą kwestią, która naszym zdaniem wzmacnia naszą tezę o nowej katolickiej elicie jest informacja o powodach uczestnictwa w marszach( Tablica pokazująca powody uczestnictwa w marszach). Jasno z niej wynika, że najważniejsza motywacją jest wsparcie dla idei marszu – co pokazuje, że osoby biorące udział w marszach są świadome jego wymiaru społecznego, a także politycznego – czy też lepiej wymiaru obywatelskiego świadectwa.
Idea marszów jest zatem doskonale zrozumiana przez uczestników i pokazuje, że młode pokolenie kościoła w Polsce znalazło swoją drogę do publicznego świadectwa swojego przywiązania do wartości w sposób daleko wykraczający poza praktyki religijne – młodzi katolicy nie dali się zepchnąć do przysłowiowego getta i w sposób świadomy publicznie okazują swoje przywiązanie do wartości rodzinnych.
Także kreowana przez nich swoista moda na posiadanie „dzieci” jest kreowana właśnie oddolnie i można to jasno powiedzieć, że wbrew polityce państwa…Naszym zdaniem siła ruchów marszowych z biegiem czasu wymusi zmiany w tej kwestii, bo państwo jest oparte na swoich obywatelach.
Pierwsze przykłady już za nami - anty aborcyjna akcja społeczna oparta w dużej mierze na twórcach ruchu marszowego pokazała, że jest to siła znaczna – 600 000 podpisów pod projektem ustawy zakazującej całkowicie aborcji w Polsce pokazuje, że poza polityczny, ale silnie zakorzeniony społecznie ruch marszowy ma zdolności organizacyjne, które wielu zadziwiły.
Naszym zdaniem to nie był ostatni przykład, a raczej wstęp do zmiany społecznej. Zmiany która wymusi zmiany kształtu polityki państwowej. Uczestnicy marszów są świadomi swoich poglądów i swoich oczekiwań. To coraz bardziej świadomi obywatele.
Zespół Warsztatów Analiz Socjologicznych pod kierunkiem Aleksandra Z. Zioło – 3 czerwiec 2012 roku.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)