0 obserwujących
2 notki
1235 odsłon
  771   0

Cyberdramat czy Cybersukces 2077 ?

Cyberpunk 2077 już teraz niewątpliwie należy do najważniejszych dzieł w historii polskiej popkultury. Nigdy wcześniej żadne polskie dzieło kultury nie cieszyło się tak wielkim zainteresowaniem na całym świecie. Gra Cd Projektu stała się fenomenem popkulturowym na długo zanim ujrzała światło dzienne jej finalna wersja. Wielka i zręcznie poprowadzona kampania marketingowa zbudowała wobec dzieła nadwiślańskich game-developerów olbrzymie oczekiwania. Oczekiwania, które już przed premierą wielu określało jako niemożliwe do spełnienia. W oczach społeczności graczy z całego świata Cyberpunk 2077 jawił się jako mesjasz gier komputerowych. Gra która wzniesie branżę na kompletnie nowy poziom immersji i realizmu.

Początkowo wydawało się że gra może spełnić pokładane w niej oczekiwania. W przedsprzedaży zakupiono aż 8 milionów kopii co pozwoliło na zwrócenie się 300 milionów dolarów zainwestowanych w stworzenie gry. Dla porównania poprzednie dzieło Cd Projektu Wiedźmin 3 Dziki Gon sprzedało się w nakładzie ,,zaledwie” 1,5 miliona kopii w przedsprzedaży.

         10 grudnia 2020 r. miał być wielkim świętem dla graczy komputerowych na całym świecie. Dla wielu okazał się jednak dniem kiedy ich oczekiwania twardo zmierzyły się z rzeczywistością. Szczególnie dla graczy którzy zakupili wersję gry na PS4 i Xbox One. Dostali oni produkt praktycznie niegrywalny. Płynność animacji była tak niska, że nie pozwalała na normalną grę. Problemów technicznych na premierę nie ustrzegła się również wersja na PC. Kulała m.in. kolizja obiektów np. autorowi poniższego artykułu zdarzyło się przejechać motocyklem przez betonową barierkę i spaść z mostu do rzeki. Nagminne jest przenikanie postaci niezależnych przez postać gracza. Twórcy nie zadbali nawet o to by w grze była możliwość alternatywnego poruszania się(chodzenia zamiast biegania) co jest tym bardziej dziwne że jedną z najczęściej powtarzających się komend jest chodzenie za postaciami niezależnymi.

        Największym problemem okazał się jednak stan techniczny gry w wersji na konsole PS4 i Xbox One. Gra otrzymała fatalne oceny od graczy na metacritc 4.8/10 w wersji na Xbox One i 3,5/10 w wersji na PS4. Serwis OpenCritic do recenzji gry dodał adnotację w której stwierdzał że twórcy celowo zataili przed graczami stan techniczny gry na PS4 i Xbox One. Prawdziwym ciosem dla Cd Projektu było jednak usunięcie gry przez Sony z jej sklepu cyfrowego PS Store.

         W Polsce debiut Cyberpunka 2077 był czymś więcej niż tylko debiutem zwykłej gry. W ciągu kilku ostatnich lat Cd Projekt stał się najwyżej wycenianą firmą na polskiej giełdzie. W szczytowym momencie będąc wycenianym na 46 miliardów złotych. W tej sytuacji premiera Cyberpunka 2077 miała duże znaczenie dla polskich inwestorów giełdowych. Jeżeli przed premierą za akcje spółki na GPW płacono w szczytowym momencie 464 zł to dzisiaj spadły do kursu 265 zł za jedną. To jednak nie koniec problemów spółki rozczarowani akcjonariusze postanowili wytoczyć proces zbiorowy przeciwko Cd Projektowi. W tej chwili do sądu złożyło już pozwy pięć różnych kancelarii amerykańskich reprezentujących inwestorów pochodzących z USA. Twierdzą oni że zarząd spółki celowo wprowadzał ich w błąd co do stanu gry w wersjach na PS4 i Xbox One. Trudno im nie przyznać racji biorąc pod uwagę ,że na trzy dni przed premierą prezes Cd Projektu Adam Kiciński powiedział że: ,,Na PS5 gra wygląda znakomicie, na PS4 bardzo dobrze. Przez te trzy dodatkowe tygodnie udało nam się sporo zrobić. Uważam więc, że na każdej platformie gra działa świetnie”.

         Największą stratą Cd Projektu w związku z nie do końca udanym debiutem Cyberpunka nie jest utrata pieniędzy lecz zniszczenie pieczołowicie budowanego przez lata wizerunku firmy prokonsumenckiej. Wizerunek ten był budowany sukcesywnie od roku 2011 r. kiedy to władze firmy zdecydowały się zrezygnować z zabezpieczeń antypirackich w Wiedźminie 2. Celowo również przez lata CD Projekt nie wydawał niefabularnych DLC, które obecnie są plaga w grach typu AAA. Premiera Cyberpunka spowodowała jednak runięcie tego wizerunku. Jeżeli wcześniej gracze wysławiali na forach i na Youtube Cd Projekt stawiając go jako wzór innym firmą w branży tak obecnie na polskich developerów wylała się lawina krytyki, w dużej mierze zasłużona.

          Kolejnym błędem Cd Projektu jest błędna strategia komunikacyjna przyjęta przez szefostwo firmy po premierze gry. Zarząd Cd Projektu uznał że wielokrotnie przepraszając graczy za stan techniczny gry uda mu się choć częściowo odbudować zaufanie ich strony. W sytuacji w jakiej znalazł się Cd Projekt lepiej byłoby umożliwić zwroty niezadowolonym graczom( co na szczęście firma zrobiła) i po cichu naprawiać kolejnymi patchami stan techniczny gry. Oświadczenie takie jak dzisiejsze przeprosiny prezesa zarządu Marcina Iwińskiego jedynie coraz bardziej denerwują graczy. Społeczność graczy nie jest bowiem tak głupia jak wydaje się szefom Cd Projektu. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego że zarząd Cd Projektu wiedział przed premierą o fatalnym stanie technicznym gry w wersjach na Xbox One i PS4 a mimo tego celowo postanowił zataić ten fakt przed klientami. Świadoma część społeczności pamięta również przedpremierowe zapewnienia o bardzo dobrym stanie technicznym gry. Można tutaj przytoczyć np. słowa Adama Badowskiego szefa studia Cd Projekt Red, który w marcu 2020 r. stwierdził że gra jest gotowa. W tej sytuacji gracze zdają sobie sprawę że przeprosiny szefów Cd Projektu są nieszczere. Zamiast zmniejszać straty wizerunkowe jedynie tworzą one coraz większy negatywny PR wokół gry. W końcu skoro sami twórcy kilka razy przepraszają za swoje dzieło to znaczy że coś musi być z nim nie tak? Negatywnie do przeprosin Cd Projekt odniósł się chociażby Angry Joe, jeden z najbardziej znanych youtuberów zajmujących się tematyką gier komputerowych (https://www.youtube.com/watch?v=38AROR5uDKw).

         Czy jednak premierę Cyberpunka należy uznać za całkowitą porażkę? Moim zdaniem nie. Gra zwróciła się finansowo jeszcze przed premierą. Według danych podanych przez Cd Projekt po uwzględnieniu zwrotów do 23 grudnia 2020 r. sprzedało się aż 13 milionów kopii gry. Problemy mogą pojawić się jednak przy kolejnych projektach Cd Projektu, kiedy to gracze negatywnie nastawieni do firmy mogą nie być skorzy do kupowania w przedsprzedaży jej kolejnych gier. Bez wątpienia Cd Projekt bezpowrotnie stracił status firmy prokonsumenckiej.

        Największym paradoksem w całym zamieszaniu wokół Cyberpunka 2077 jest fakt, że sama gra pomimo licznych błędów w wersji PC jest bardzo dobra, choć wyraźnie brakuje jej szlifu technicznego. Cd Projekt popełnił zasadniczy błąd wydając grę na PS4 i Xbox One, które okazały się zbyt słabe by sobie z nią poradzić. Krótkotrwały zysk jakim są pieniądze z sprzedaży gry na konsole nie zrównoważy strat wizerunkowych poniesionych przez firmę oraz groźby wypłaty odszkodowań inwestorom. Nic nie zmieni jednak faktu, że Cyberpunk 2077 na trwałe zapisał się w historii polskiej popkultury. W końcu nie codziennie polska firma zatrudnia Keanu Reevsa. 

Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości