128 obserwujących
736 notek
804k odsłony
  156   1

Dystopia urealniona

image

MOTTO 
1. "Tenże deliryczny plan zaistniał za sprawą wykreowania bańki narracyjnej, innymi słowy wirtualnej rzeczywistości, która istnieje wyłącznie jako wszechogarniająca konstrukcja mass-medialna. Ona żyje tylko i wyłącznie w umysłach tych, którzy dali się zmanipulować masie kłamstw sprytnie zaaranżowanych i nachalnie wmówionych za pośrednictwem przekazu mass-medialnego, sterowanego przez wielką finansjerę"
[fragment poniższego artykułu]

2. "To właśnie jest ten etap grabieży systemu, którego obecnie doświadczamy. Nie bacząc na straty, banki centralne kreują ogromne ilości pieniędzy i przekazują je wielkim inwestorom, którzy wykorzystują je do windowania rynków finansowych na coraz to nowe szczyty i do napełniania swych kieszeni. Również państwa, jak nigdy dotąd, szastają pieniędzmi i tworzą dziury budżetowe, których nigdy nie da się załatać. Jednocześnie małe i średnie przedsiębiorstwa są celowo rujnowane i podporządkowywane rozprzestrzeniającej się jak rak gospodarce platform cyfrowych."
[E.Wolff]


Wszystko to zostało zaplanowane od dawna, tj.:
– wirus – który nigdy nie został wyizolowany i za którego nazwą kryje się cały pakiet patogenów – o zróżnicowanym poziomie infekcyjności i szkodliwości dla zdrowia – stworzonych w laboratorium;
– globalna dyktatura sanitarna, wdrażana przy pomocy środków, które na wszystkich płaszczyznach są tyleż irracjonalne, co niszczycielskie;
– masowe pseudo- szczepienia, które zamiast zapobiegać infekcji, sprawiają, że ludzie chorują;
– postępujące zniewolenie narodów, które spontanicznie oddają się w ręce swych oprawców, biorąc ich za wybawców;
– budowa rządu światowego, wzorowanego na reżimie chińskim, będącym potężnym laboratorium eksperymentalnym, kontynuującym dzieło zapoczątkowane przez dyktatury – sowiecką i nazistowską.

Realizacja owego zamierzenia przewiduje całkowitą uniformizację ludzkości pod kątem języka, kultury, religii i stylu życia: ocaleni z rzezi szczepionkowej – których liczba nie powinna być większa niż wynika to z potrzeb twórców projektu – powinni stać się wszyscy ujednoliceni oraz – będąc zdalnie kontrolowanymi przez nanotechnologię implantowaną w ich organizmy – funkcjonować według tych samych zasad. W jakim celu? – Oficjalnie dla dobra ludzkości i ochrony wspólnego domu, a w rzeczywistości po to, by garstka psychopatów, którzy uznali się za Boga, mogła zdobyć nieograniczoną władzę.

Tenże deliryczny plan zaistniał za sprawą wykreowania bańki narracyjnej, innymi słowy wirtualnej rzeczywistości, która istnieje wyłącznie jako wszechogarniająca konstrukcja mass-medialna. Ona żyje tylko i wyłącznie w umysłach tych, którzy dali się zmanipulować masie kłamstw sprytnie zaaranżowanych i nachalnie wmówionych za pośrednictwem przekazu mass-medialnego, sterowanego przez wielką finansjerę. Próba polemizowania z zewnątrz jest jednakże całkowicie bezowocna, ponieważ sfałszowany mechanizm poznawczy ludzi jest tak uformowany, że odrzuca a priori każdy element przeszkadzający mu, podobnie jak ma to miejsce w sektach.

Jedną z najważniejszych, negatywnych konsekwencji dla ofiar owej rzeczywistości wirtualnej jest stan dystonii, który głęboko modyfikuje ich postrzeganie rzeczywistości, a co za tym idzie, ich postępowanie:
– dla ochrony własnego życia i życia innych, słuszne wydaje się im wyrzeczenie się wolności i praw, zaś ci, którzy nie przestrzegają zasad i odmawiają szczepień, stają się dla nich potencjalnymi mordercami;
– w ich odczuciu, dozorcy więzienni są filantropami i jako tacy zasługują na miłość, oddanie i wdzięczność;
– wszelkie szkody wyrządzone przez zbawczą “szczepionkę” są ceną, którą należy zapłacić dla wspólnego dobra, co może wiązać się z koniecznością poświęcenia jednostek itd.

Każdy, kto zdołał zachować odrobinę trzeźwości umysłu i autonomii osądu, szybko dostrzeże absurdalność owych przekonań. Z łatwością zauważy, iż to nie wirus jest odpowiedzialny za załamanie gospodarcze, ale katastrofalne środki podjęte jednomyślnie przez rządy; że to nie osoby zdrowe zagrażają tzw. zdrowiu publicznemu, lecz ci, którym wstrzykuje się zakaźny lek eksperymentalny; że to nie ci, którzy kwestionują oficjalną narrację pandemii są przestępcami, lecz ci, którzy ją stworzyli i wykorzystują ją do przeprowadzenia na masową skalę eksperymentu będącego częścią kolosalnego projektu z zakresu inżynierii społecznej. Zakłamany wytwór stoi na nogach wyłącznie jako skutek strachu spowodowanego kampanią terrorystyczną – strachu, który wyłączył inteligencję miliardów ludzi, redukując ich do larw, których jedynym pragnieniem jest przetrwanie w ukryciu, na niewielkiej przestrzeni, mając do dyspozycji jedynie to, co niezbędne, by nie umrzeć; larw nałogowo uzależnionych od rozrywek oferowanych im przez telewizję, kino i pornografię.

Z całą pewnością, do tego rodzaju mentalnego i operatywnego zniewolenia, ludzkość nie dałaby się doprowadzić bez wcześniejszego, rozciągniętego na kilkadziesiąt lat procesu odkształcania poznawczego i etycznego społeczeństwa. Wylansowano więc:
– radykalny agnostycyzm, którego zadaniem było przekonanie ludzi o niemożności ustalenia jakiejkolwiek prawdy, innej niż absolutny materializm z jego korelatami,
– dogmatyczny scjentyzm oraz ewolucjonizm uniwersalny;
– agresywny relatywizm, którego zadaniem było zniszczenie ludzkich sumień – poprzez opróżnienie ich ze wszelkiego prawa moralnego, które zastąpione zostało kilkoma elementarnymi dyrektywami, równie bezpodstawnymi, co szkodliwymi;
– systematyczny pozytywizm prawniczy, który pozwolił na arbitralne narzucanie norm sprzecznych z porządkiem naturalnym – niszczących jakąkolwiek praworządność, sprowadzoną do przedmiotowego stosowania przepisów zatwierdzonych przez władzę

W tego rodzaju okolicznościach, po wykreowaniu widma globalnego zagrożenia, które miało wzbudziło poczucie bezsilności – powołanie do życia reżimu totalitarnego – akceptowalnego przez masy spontanicznie i bezwarunkowo, stało się dziecinnie proste.
Nie oznacza to jednak, że projekt ów w sposób niezawodny osiągnie swe cele. Na poparcie takiego przekonania można przytoczyć co najmniej dwa rodzaje argumentów. Pierwszy z nich ma charakter metafizyczny i dotyczy kompleksowości uwarunkowań oraz elementów oddziałujących na sprawy ludzkie – a już przede wszystkim Opatrzności, która jest w stanie sprawić, że powszechna realizacja tego samego projektu stanie się niemożliwa, niezależnie od tego, jak potężni są jego zwolennicy: taki wyczyn możliwe jest tylko dla Boga (a oni nie są Bogiem, więc będą musieli pogodzić się z tym faktem). Drugi rodzaj argumentów ma charakter empiryczny: świat wielkiej finansjery jest głęboko podzielony na dwa duże nurty, tj. nurt globalistyczny i ten, który dla wygody możemy nazwać suwerenistycznym. O ile nie zawsze łatwo jest rozróżnić ich agentów oraz ich strategie – zwłaszcza z uwagi ich konwergencję w kwestii “szczepień”, o tyle rozbieżności wydają się dość wyraźne w odniesieniu do lockdown’u i programu dezindustrializacji. Podczas gdy ci drudzy wciąż grawitują wokół Stanów Zjednoczonych i Izraela, ci pierwsi postawili na Chiny, których przywództwo pozostaje jednakże nielojalne i zwodnicze – tak, jak okazywało się zawsze w stosunku do ludzi Zachodu, przy czym charakterystyka ta nasiliła się od momentu zaprowadzenia komunizmu.

Abstrahując od niewiadomej, jaką są Chiny, istnieje zbyt wiele państw o istotnym znaczeniu geopolitycznym i gospodarczym, które nie biorą udziału w grze: są nimi Rosja, Indie, Japonia, RPA, Brazylia. W Unii Europejskiej, Polska i Węgry zachowują względną autonomię, podczas gdy Niemcy nadal działają we własnym imieniu, tj. w imię swych interesów, dogadując się z Moskwą w sprawie pozyskiwania taniego gazu – poprzez budowany na Morzu Bałtyckim rurociąg, który pomimo pełnych irytacji gróźb nałożenia sankcji ze strony Anglo-Amerykanów, omija awanturniczą Ukrainę, podburzaną przez tych ostatnich. Zauważmy, że Frau Merkel już w wieku dwudziestu lat znajdowała się pod kuratelą Putina – wówczas funkcjonariusza KGB, pracującego dla Stasi, osławionej agencji wywiadowczej Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Jeśli napięcia na Krymie i w Donbasie zostaną doprowadzone do stanu otwartej wojny, będziemy świadkami szybkiego zastąpienia paranoi “pandemii” o wiele bardziej realnymi obawami, związanymi z konfliktem na szeroką skalę. [...]

W międzyczasie, we Włoszech, nadal wciskany jest pedał gazu, aby zaszczepić jak najwięcej ludzi i utrzymać przy życiu marionetkowy rząd pozbawiony legitymizacji. Dlatego “bohaterowie” medycyny odmawiają operowania tych, którzy się nie szczepią, albo narzucają szczepionkę osobom chorym na raka, jako warunek umozliwiający kontynuowanie chemioterapii – dodając w ten sposób truciznę do trucizny w organizmach, które i bez niej walczą o przeżycie. Po wyeliminowaniu sporej liczby seniorów w domach starców – zabierają się obecnie za dzieci niepełnosprawne; tak to dr Mengele powrócił do życia w zastępach pracowników służby zdrowia, oddanych postępowi “nauki” – dla zbawienia ludzkości. Faktem przerażającym jest nieobecność władzy sądowniczej, całkowicie ślepej, jak na razie, wobec tychże bezprecedensowych zbrodni. Nie wspominając już – by uniknąć zgorszenia – o niegodziwych pasterzach zabijających zarówno dusze, jak i ciała swych owiec; o wilkach przebranych za baranki, którzy nie tylko aprobują katów, ale także oddają do ich dyspozycji kościoły, by robili z nich szafot dla niczego nie podejrzewających.

W tej złowrogiej dystopii, która stała się rzeczywistością, sposób postępowania pozostaje niezmienny: stawianie oporu, odwołując się do prawa boskiego i ludzkiego. Samo protestowanie jest nie tylko jałowe, ale może być wręcz na rękę władzy, która w ten sposób zostaje implicite uznana i upoważniona do zaostrzenia środków ograniczających kontestacje, przedstawiane jako zagrożenie dla zdrowia publicznego. Najskuteczniejszą reakcją jest podjęcie działań prawnych, jeśli to konieczne, przy jednoczesnym kontynuowaniu możliwie jak najbardziej normalnego zachowywania się, tak jakby nic się nie wydarzyło, będąc świadomymi, że ograniczanie swobody przemieszczania się obywateli nie jest zgodne z prawem, z wyjątkiem przypadku, gdy tak stanowi wyrok w sprawie karnej.

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak trudno jest iść pod prąd w stosunku do zahipnotyzowanego społeczeństwa, które wybrało walkę z “pandemią” jako swoją nową religię i które z tego powodu myśli dziś i postępuje w sposób sekciarski, ale z pewnością nie jest to powód, aby się poddać i dać się wciągnąć w zbiorowe szaleństwo. Żadne oszustwo nie może trwać wiecznie, więc rachunek – prędzej czy później – zostaje wystawiony każdemu.
“O mieczu, podnieś się przeciwko tym, którzy rozpraszają moje stado.“
«Framea, suscitare adversus eos, qui dispergunt gregem meum» (z Liturgii Wielkiego Tygodnia)
http://lascuredielia.blogspot.com/2021/04/la-spada-dellagiustizia-framea.html#comment-form
Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale