VESPER ME RAPUIT
zmierzch i jutrzenka
prześcigają się
we mnie
jak Achilles i żółw
które jest którym?
skaleczony rytm
draśnięty dzień
bez wysokości Południa
z czekającą
jak studnia Północą
do stu dni poczekam
na obrót
rzeczy globu
przez zamglone okna
patrzę na siebie
idącego przed siebie
nieba ktoś zaciąga
poły
antrakt
otwarte stragany wzroku
zwija mrok
wymiana strun świata
tykają
mnie
zmierzch świt zmierzch świt
zmierzch
nie ma nic
tylko ślady
na piasku
serca
świerszcza
wielki wóz nachylony
jakby zapraszał
by wsiąść
a ja przecież
tylko chciałem
pomyśleć:
„Słońce mnie porwało”
i z tej strony muru to zapisać
nie z tamtej
słyszysz Orionie?
spadające krople rosy
wieczornej czy rannej
(nikt nie wie)
bezgłośnie wystukują:
sunna nátt sunna nátt
saule naktis vakaras
heol naktam surya
sāwel sāwel kerd
31.10.-2.11.2012
==================================



Komentarze
Pokaż komentarze (26)