OWOC SAM SPADA
piszę ten wiersz ciszą
kreślę go milczeniem
uszy które mają usłyszeć
usłyszą
odgadniesz profil światła
poprzez jego cienie
jest to czego nie ma
będzie czego nie było
ja rzeźbię już wspomnienie
co jeszcze narodzić się nie zdążyło
czego nie posiadłeś - nie utracisz
wybrani - sami przybędą
dziwna magia lecz działa
biali czarownicy nas przędą
słowa nie pasują tu ograne:
nadzieja, zawód, złączenie, spotkanie
to co najważniejsze - jest obok słowa
dlatego anioły przedstawiano tak
jakby ze skrzydeł wyrastała wprost
bezsłowne śpiewająca hymny głowa
spotkamy się tylko raz
na zawsze
nie mówiąc nic
bo miłość żywa
dobrze przekłada się na milczenie
to co prawdziwe - nie przeminie już
bo po swej śmierci każdej
samo sobie stworzy
nowe niebo i nowej ziemi
kamienie
=====================================



Komentarze
Pokaż komentarze (6)