CITY
“Das Nichts nichtet”.
(Martin Heidegger)
I
stare numery
z kamienicami
złączone inercją rdzy
obłe apartamentowce samochodów
pędzące przez dziury
w asfaltowej czasoprzestrzeni
wprost na
neonowe pastwiska
obniżek i dolin
promocji emocji
jurnego kambru
kolumnada martwiejących drzew
przy drodze
jak prześwity hadesu
jak intro w requiem
i gra muzyka by ślepy usłyszał
czy może z kopyta ruszyć i oddychać
nakłuwany smutnym wzrokiem monitorów
bo żaden diabeł ni anioł nie przyszedł na dyżur
zielone czerwone zielone czerwone
miasto
sączki obwodnic i cewniki byłych rzek
opatrunki centrów
chudnące chodniki
nagi ruch
gardeł
z gniazd
gdzieś żyją podziemni
nie w kanałach
cyfrowych
nie w studniach
jelit
II
„głęboka studzienka głęboko kopana”
a przy niej kasjerka jak malowana
windy michaelów i stingów
ciepła otulina
wózko-ludzie piękni uśmiechnięci
i przycięci
dzisiaj bosch użyłby innej scenografii
w kolejkach do kas nikt nikogo
nie potępia
kasjerki muszą racjonować potrzeby
fizjologiczne
sektor usług
sekator sług
a resztę zrobi automat
zwykły sten
III
tohu wabohu bardach i bajzel
a pośrodku tego
dwoje…ludzi
całuje się tyle czasu
ile trwają dwa kandyzowane hity
z latających pod sufitem
bezzałogowych głośników
on wkłada jej rękę za bluzkę
na oczach dziesiątek
patrzących na siebie monitorów
coś mieli kupić
coś mieli
COŚ
oni jedyni w tej godzinie straceń
coś
połykane z mlaskiem
przez wielkie nic
mistrzu hieronimie
widzisz i
i nie grzmisz…
Das Nichts nichtet
=================================



Komentarze
Pokaż komentarze (2)