Ostatnie dni... Dzielnica BRONX znika z map, PO obumiera, by Balcerowiczem zmartwychwstać
Ostatni tydzień kampanii. Niewiarygodnie bezczelne kłamstwa, prowokacje i manipulacje strony różowych plutokratów, czyli Bronxa, "siłowików" i otorbionej reszty konformistów zamykających oczy i uszy na skrzeczączą rzeczywistość. Zamach pomiętą reklamówką miał sznyt moskiewski, wskazujący na szogunów. Ale - z powodu prymitywizmu chwytu - cała akcja piątkowa z "zamachem", skrojona tylko po to, by Bronx mógł swoje banialuki o rządach zgody i bezpieczniactwa deklamować strasząc nienawiścią jakichś wymyślonych "radykalnych".
Myślę, że ta kampania, te wybory i te ekstremalne kłamstwa (Szejnfeld, Komorowski, Kamiński etc.) przejdą do historii jako koniec rządów ludzi PartiiUrządzającej Bezpieczeństwo.
Obserwujmy przez najbliższe miesiące i wspomagajmy rozbiórkę tego molocha.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)