Nieodpowiedzialne elementy rozgłaszają, że martwy wieloryb w wodach Zatoki Gdańskiej, to obrazowy symbol sceny politycznej w Polsce i aktualnego położenia PO.
W związku z kombinacją łopatooperacyjną „Malwersacje biletowe” ujawnioną przez miękki organ Tomasza Nowsilcowa, tfu, Nowoliscowa, tfu, oczywiście Tomasza Newsweek-Lisa – młodzież przesyłane sobie komórkami zdjęcia kanarów zaczęła nazywać „lisami”. Na okrzyk: - Alarm! Lisy wsiadają! – wszyscy kasują bilety. (Po chwili refleksji doszedłem do tego, czemu Lis utożsamił mi się z Nowosilcowem. Nowosilcow wsławił się wykryciem fikcyjnych spisków Filomatów i Filaretów, Lis zaś – wytropił ślady nieskasowanych biletów i cień piterowych z dorsza filetów.)
Zaobserwowano zarysowujący się u Bogdana Borusewicza trzeci podbródek. W związku z tym wydarzeniem, profesor Marcin Król, historyk idei taniego państwa zaczął przygotowywać dysertację „Liczba podbródków u marszałków senatu a liczba możliwych degeneracji form ustrojowych w teorii politycznej Stagiryty.”
Poseł Rutnicki od miesięcy borykający się z logoreą (potoczne: logobryja) wyszedł z propozycją, by pakt Ribbentrop-Mołotow zawiązany w celu pomocy humanitarnej środkowo-europejczykom – nazwać „dwójką normańską”.
Premier Ewa Płakacz (zwana też Zakłopocz albo Biała Flaga) wyszła z inicjatywą utworzenia fundacji „Przytul Bankiera”. Roboczym hasłem marketingowym dla szczytnej akcji humanitarnej ma być: „Róbta i łupta!”
Premier Ewa nie ustępuje w staraniach o spotkanie z prezydentem Dudą. Jak to mówi lud: „Ani chybi, wpadł jej w oko.”
Posełka Pomaska wysunęła hipotezę, że posłanie do szkoły 6-latków może znacząco złagodzić problem niedożywienia dzieci w Polsce. Jak wiadomo statystyczny rozkład kanapek w tornistrach po pierwszych godzinach pobytu w szkole ma tendencje by z nierównomiernego przechodzić w rozkład w miarę sprawiedliwy społecznie, nawet u roczników, które jeszcze na lekcjach historii nie zetknęły się z historią rewolucji francuskiej.
Obywatel Ukrainy Iwan S. jest oskarżony o znieważenie w 2013 r. w Łucku ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Grożą mu 3 lata więzienia za rozgniecenie jajka na ramieniu p.Bronisława. W związku z precedensową w polskim systemie prawnym sprawą – głos zabrał prof. Zoll, który stwierdził, że w przypadku gdyby inkryminowane jajko pochodziło z chowu klatkowego – wyrok mógłby być wyższy. Na pytanie dziennikarza Telewizji Republika jak wyglądałyby możliwości zasądzenia kary w przypadku, gdyby Iwan S. posłużył się trzema jajkami z wolnego wybiegu – profesor Zoll demonstracyjnie wyszedł z sali trzasnąwszy drzwiami.
W sejmie powołana została specjalna grupa rekonstrukcyjna „Hołd”, kierowana przez rzecznika rządu Czarka Tomczyka (nie mylić z Tomczykiewiczem, albo… mylić! mylić! bo w Platformie w zasadzie można każdego z każdym mylić, jako że Platforma to zbiorowy obowiązek…), która ma opracować sposób, w jaki można będzie niezauważenie przymusić prezydenta Dudę do wizyty w Brukseli (tzw. hołd tuski).
Wicekanclerz Niemiec prowadzi daleko zaawansowane i tajne negocjacje z zapleczem i podspódniczem (M.Kamiński) Pani Premier w sprawie nieodpłatnego udostępnienia polskich parków narodowych – które i tak leżą odłogiem – na 10-letnie obozy dla 500 000 uchodźców z Czarnego Lądu. Zorganizowane szpalery zadowolonych imigrantów mogłyby w chwilach wolnych od gry w kości (tzw. „gra w kości niewiernych”) posłużyć jako „zbiorowe jednostki testujące” wytrzymałość nowopołożonych nawierzchni autostrad. Podobno podczas jednego z pierwszych spotkań wicekanclerz Sigmar Gabriel zanucił łamaną polszczyzną:
„Gdy mniej wesoło pod Czerwonym ci Kapturkiem
Zapomnienie znajdziesz w berka grając z czarnym ludem”.
Kazik Marcinkiewicz, który wyraźnie wpłynął na stan zdrowia swoich dwóch byłych kobiet – zamierza to samo zrobić ze zdrowiem widzów TVN. W przerwach między kolejnymi odcinkami walki o żywą gotówkę z poetką Isabel nasz dzielny Kazio wznosi hymny na cześć Jana Kulczyka twierdząc, iż rzeczony Jan „odcisnął piętę na polskiej gospodarce”, ups, sorry, coś z tym satelitą nie tak, bo trudno było dosłyszeć, czy zacisnął pęto czy odcisnął piętno, a zresztą… może to jedno i to samo. Dalej nasz Kazimierz coś mówił o zabudowie balkonowej, tzn. że Kulczyk był „obudowany doświadczeniem”.
Na jutro przewidziane jest wystąpienie premier Ewy, w którym ma powiedzieć, że susza sama wysycha i że gdy jest susza, szosa jest sucha.
KONIEC NEWSWEEKA
======================================


Komentarze
Pokaż komentarze (12)