
Prezes KJ: „Czy październikowe wybory do Sejmu i Senatu są ważne?" (final rupture of Round Table?)
Jan Bodakowski relacjonuje ostrzeżenia eksperta o nadciągającym nad Polskę widmie anarchii i ewentualnego powtarzania październikowych wyborów:
"Na stronie Klubu Jagiellońskiego ukazał się artykuł Piotra Trudnowskiego (prezes Klubu Jagiellońskiego, redaktora portalu klubjagiellonski.pl. eksperta ds. społeczeństwa obywatelskiego) „Czy wybory do Sejmu i Senatu są ważne? Jak wojna o sądownictwo prowadzi nas do anarchii", w którym ekspert wskazuje, że anarchia sądowa antyPiS doprowadzić może do zakwestionowania ważności wyborów i ustaw uchwalanych przez Sejm.
Zdaniem eksperta „logiczną konsekwencją przyjęcia zaproponowanego przez uczestników »rokoszu sądowego« sposobu myślenia – a ten potwierdzą najpewniej za chwilę »stare« izby Sądu Najwyższego – wydaje się być uznanie, że... nie stwierdzono w sposób wymagany Kodeksem wyborczym ważności wyborów parlamentarnych z 13 października 2019 r. Skoro zaś u podstaw rokoszu zanegowano domniemanie prawomocności organów państwa, to i tutaj być może powinniśmy uznać, że mamy dziś „nie-Sejm", „nie-Senat" oraz uchwalane przez parlament „nie-ustawy". Wraz z projektem powszechnie krytykowanej senackiej „ustawy naprawczej" to kolejny dowód, że chaos prawny staje się paląco groźny i stoimy u progu anarchii. Wyjście z tego stanu w sposób legalny jest możliwe tylko na ścieżce „nowego otwarcia" konstytucyjnego, najlepiej zatwierdzonego w referendum".
Ekspert uważa, że decyzje antyPiSowskiego Sądu Najwyższego potencjalnie mogą „rozszerzyć dualizm prawny i chaos ustrojowy poza wąsko rozumiany wymiar sprawiedliwości". Dzieje się tak, bo „w asortymencie rokoszan mamy unijne i prawnomiędzynarodowe definicje sądu i prawa do sądu oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z 19 listopada 2019 r. Mimo to konsekwentnie używam pojęcia „rokosz" z pełną świadomością jego wagi i znaczenia. Nie odmawiam jego uczestnikom istotnych racji i, przynajmniej części z nich, dobrych intencji. [...]. Takie niestety jednak w polskiej tradycji bywało często zbójeckie prawo rokoszu czy konfederacji – że podnoszone były w sposób legalny przeciwko niesprawiedliwym (a więc nielegalnym) działaniom władzy wykonawczej, ale prowadziły często do tragicznych dla państwa konsekwencji. W podobnej sytuacji znajdujemy się i tym razem".
Zdaniem eksperta „zgodnie z przyjętą przez rokoszan logiką możemy podejrzewać, że »starzy sędziowie« Sądu Najwyższego niebawem uznają, że sędziowie wybrani przez „neo-KRS" nie są sędziami, sądy z nimi w składzie – nie są sądami, zaś ich wyroki – nie są wyrokami".
Jak wskazuje ekspert „głównym przedmiotem sporu jest dziś status tzw. neo-KRS, a więc Krajowej Rady Sądownictwa w składzie powołanym po reformach obozu »dobrej zmiany«. Zwolennicy rokoszu uznają, że pomimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego (K 12/18) stwierdzającego prawomocność aktualnego składu Krajowej Rady Sądownictwa jest ona zbyt uzależniona od pozostałych władz, a wątpliwości związane choćby z nieujawnieniem list poparcia dla członków KRS dodają argumentów na rzecz tej tezy. Myślą przewodnią „rokoszan" jest więc podważanie statusu sędziów powoływanych przez nową KRS. Ścieżka to niebagatelna w skutkach, dotyczy bowiem dziś już kilkuset sędziów, w tym wszystkich sędziów dwóch nowych izb Sądu Najwyższego: Izby Dyscyplinarnej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (IKNiSP)".
Ekspert uważa, że „dotychczas największe wyrażane wprost kontrowersje dotyczyły Izby Dyscyplinarnej – to ją za „nie-sąd" uznała Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, a Komisja Europejska ma wystąpić do TSUE o środki tymczasowe zmierzające do jej zamrożenia.Problem w tym, że jeżeli tytułem do negowania Izby Dyscyplinarnej jest jej skład – a w tę stronę zmierzać musi ewentualna decyzja „trzech izb" – to najprawdopodobniej te same zarzuty stosować należałoby wobec Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. „Rokoszanie" są najpewniej świadomi możliwych tragicznych tego konsekwencji, bo dotychczas na jej temat raczej głośno milczą".
Tragiczną konsekwencją anarchii rokoszan jest to, że „zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym (art. 26) prawo zastrzega »stwierdzanie ważności wyborów i referendum« do wyłącznej kompetencji właśnie IKNiSP. Kodeks Wyborczy reguluje zaś, że „Sąd Najwyższy [...] rozstrzyga o ważności wyborów", a „rozstrzygnięcie [...] podejmuje, w formie uchwały, nie później niż w 90 dniu po dniu wyborów". [...] Jeżeli jednak przyjmiemy logikę rokoszu, to wraz z zanegowaniem statusu sędziów powołanych na wniosek „neo-KRS" powinniśmy chyba konsekwentnie uznać, że takiego rozstrzygnięcia nie było". W konsekwencji „neo-KRS nie jest KRS, więc sędziowie powołani na jej wniosek nie są sędziami. Skoro sędziowie w składzie IKNiSP nie są sędziami, to IKNiSP nie jest sądem. Skoro IKNiSP nie jest sądem, to nie mogła rozstrzygnąć o ważności wyborów. Skoro zaś Sąd Najwyższy nie rozstrzygnął w ustawowym terminie o ważności wyborów, to mamy poważny problem. Nie mamy bowiem potwierdzenia ważności wyborów, a więc możemy mieć uzasadnione wątpliwości co do tego, czy Sejm jest Sejmem, Senat Senatem, a ustawy przez parlament procedowane – obowiązującym prawem".
W opinii eksperta „skoro praktyką postępowań sądowych staje się dziś negowanie wyroków i składów sędziowskich ze względu na zanegowanie statusu sędziego powołanego na wniosek tzw. neo-KRS, to chyba powinniśmy się spodziewać niebawem procesów, w których strony będą wywodzić, że mamy do czynienia z nie-ustawą uchwaloną przez nie-Sejm i nie-Senat".
W opinii eksperta „dualizm prawny, z którym mamy do czynienia od początku rokoszu zaczyna przybliżać nas do realnej perspektywy rozpadu jedności państwa. Skoro zaczynamy funkcjonować w dwóch równoległych rzeczywistościach prawnych to trudno mówić jeszcze o jednym organizmie państwowym. Przykład wątpliwości dotyczących prawomocności aktualnego parlamentu – Sejmu z przewagą obozu rządzącego i Senatu z przewagą opozycji – dobrze chyba pokazuje, jak blisko prawdziwej anarchii się znaleźliśmy".
Całość analizy na stronie
https://klubjagiellonski.pl/2020/01/22/czy-wybory-do-sejmu-i-senatu-sa-wazne-jak-wojna-o-sadownictwo-prowadzi-nas-do-anarchii/
Autor: Jan Bodakowski
https://prawy.pl/106576-ekspert-ostrzega-sadowa-anarchia-antypis-doprowadzi-do-kwestionowania-wynikow-wyborow-i-prawa-sejmu-do-stanowienia-ustaw/
=======================================
ACHILLES LAST STAND
It was an April morning when they told us we should go
As I turn to you, you smiled at me
How could we say no?
With all the fun to have, to live the dreams we always had
Oh, the songs to sing, when we at last return again
Sending off a glancing kiss, to those who claim they know
Below the streets that steam and hiss,
The devil's in his hole
Oh to sail away, To sandy lands and other days
Oh to touch the dream, Hides inside and never seen.
Into the sun the south the north, at last the birds have flown
The shackles of commitment fell, In pieces on the ground
Oh to ride the wind, To tread the air above the din
Oh to laugh aloud, Dancing as we fought the crowd
To seek the man whose pointing hand, The giant step unfolds
With guidance from the curving path, That churns up into stone
If one bell should ring, in celebration for a king
So fast the heart should beat, As proud the head with heavy feet.
Days went by when you and I, bathed in eternal summers glow
As far away and distant, Our mutual child did grow
Oh the sweet refrain, Soothes the soul and calms the pain
Oh Albion remains, sleeping now to rise again
Wandering & wandering, What place to rest the search
The mighty arms of Atlas, Hold the heavens from the earth
The mighty arms of Atlas, Hold the heavens from the earth
From the earth...
I know the way, know the way, know the way, know the way
I know the way, know the way, know the way, know the way
Oh the mighty arms of Atlas, Hold the heavens from the earth.
======================================================================



Komentarze
Pokaż komentarze (6)