Tydzień temu po raz ostatni zajrzałem do "Wprostu". Zaglądałem tam czasami do stałych rubryk kilku publicystów no i oczywiście prowadzonej przez prześmiewców kolumny "Z życia koalicji – z życia opozycji". (Trzeba przyznać że obaj prześmiewcy są inteligentni, kąśliwi ale nigdy chamscy czy zajadli... )Ale "to se ne vrati"!.. Rubryka zniknęła, cenieni przeze mnie publicyści podziękowali za współpracę. Tygodnik przekształcił się w "organ lisa". Nie wiadomo czy będzie równał do poziomu "organu Urbana" czy też stanie się inną mutacją salonowej tuby w rodzaju "GWna" czy "Politruki". Mało mnie to interesuje. Na razie przerzucam się na "Nowe Państwo".
'


Komentarze
Pokaż komentarze (3)