Ciekawie i dość zabawnie wyglądała relacja rosyjskiej TV z wyborów w Polsce. Towarzysze radzieccy popierają oczywiście słusznego kandydata (słynne zdanie Putina o "naszym człowieku w Warszawie" zobowiązuje) więc nic dziwnego że większość materiału pochodziła ze sztabu platfusiarni. Przy tej okazji Bufetowa zbłysnęła swoimi zdolnościami lingwistycznymi mówiąc w bratnim języku że jest "oczeń szczasliwa". Drogi Donek natomiast, który dukał coś kulawą angielszczyzną ("We must... eeee.... more...eee...) nie wypadł tak przekonywująco... Przeciwników pokazano w kowbojskich kapeluszach ("rozumiecie towarzysze z kim oni się bratają! pewnie jak nikt nie widzi biją murzynów..."). Krótko mówiąc w Moskwie kibicują swoim ulubieńcom i niewykluczone ze w razie potrzeby wesprą "polskich towarzyszy" jakąś wrzutą. Może kagiebowska komisja odkryje jakieś "rewelacje" dotyczące katastrofy prezydenckiego samolotu i podeśle je powiedzmy 3 lipca?.. Kto eto znajet?


Komentarze
Pokaż komentarze