W mediach po raz n-ty pojawia bełkot n.t. "wyrzucania P.....ta", ktory jak zwykle skończy się 185 "surowym upomnieniem"... Dlaczego przyjaciel Pogromcy Kaszalotów może być o swoją karierę spokojny? Bo jest jednym z FAKTYCZNYCH rozgrywających w tej sitwie przypominającej klasyczną mafię. Wie za dużo o układach i powiązaniach które przy okazji afery hazardowej jedynie w niewielkim procencie wychodzą na jaw. Przekonanie że sprawa Mira, Grzecha, Zbycha, Rycha i innnych to czubek góry lodowej staje się coraz powszechniejsze. Publika zdaje sobie sprawę że platfusiarnia kojarzy się z kłamstwem, chamstwem, złodziejstwem, korupcją itp... Jeśli jednak wyrzucony P....ot napisałby o tym książkę i szczegółowo opisał paramafijne mechanizmy wszystko wybuchłoby ze zdwojoną siłą.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)