Witold Gadowski Witold Gadowski
320
BLOG

Wielkanocny zgrzyt...(do przeczytania przed śniadaniem)

Witold Gadowski Witold Gadowski Polityka Obserwuj notkę 53

Wiem, wiem... Wielka Sobota, ma być cudownie i wogóle...

Nadchodzący Cud nie zwalnia nas jednak od myślenia

Wybaczcie więc krótką notatkę, nie na temat. Nie zasiądę do świętowania ze spokojnym sumieniem jak nie złożę gratulacji dla "braci Moskali".                                                                             

 Maniak!, i to maniak rusofob - jak się okaże, ergo maniak rusofil, potrafiacy jedynie godzinami oglądać rosyjskie telewizje.

W katolicki Wielki Pątek odbyło się wręczenie premii dla najbardziej zasłużonych oficerów SWR (cywilny wywiad zagraniczny Rosji, a raczej służba do spraw dezinformacji, dezintegracji, kradzieży patentów i osaczania kuricy - czyli bliskiej zagranicy - niezagranicy).Wśród nagrodzonych znaleźli się także oficerowie z "zespołu Katyń". Idealnie zaprogramowali i zrealizowali operację.                     

Major Griszyn, stary szachista, odebrał gratulacje od samego Nikołaja Patruszewa z Rady Bezpieczeństwa.

Polska kurka zatańczyła dokadnie tak, jak jej zagrała rosyjska orkiestra.

Chór pożytecznych idiotów i rezonujacych agentów wpywu dokonał reszty.                                                          Wieko się zatrzasnęło - kura w pułapce...

Czy tak to rzeczywiscie wyglądało? - nie wiem.

Wiem jedynie, że Rosjanom, po raz kolejny, udała się katyńska prowokacja. Uświadomił mi to znajomy, który niedawno wrócił z Moskwy i opowiedział mi o tonie tamtejszych komentarzy związanych z wojną polskich ołowianych żołnierzyków o miejsca w przestarzałym samolociku.

Najpierw była zagrywka pionkiem mająca na celu wciagnięcie przeciwnika na własne pole.                         Pozór chwilowej słabości i wynikajacej z niej zwiększonej spolegliwości.

Pierwszy ruchu wygladał sympatycznie i niewinnie: Zapraszamy polskiego premiera do Moskwy i do Katynia.                                                                                                                                                                            Polskie rezonatory : Wspaniały gest europeizującej się Rosji. Nie wolno odmówić. Jest szansa na normalizację (magiczne słowo Rosjan)                                                                                                                        Mało kto zwrócił uwagę na podstępną dynamikę tej propozycji: obniżenie rangi kontaktu do szczebla premiera i rozwiniecie sporu wynikającego z wewnętrznej dynamiki polskiej sceny politycznej. Rzucamy błyskotkę premierowi, więc drażnimy prezydenta, a że wywodzą się ze zwalczajacych się zaciekle (co w części jest rosyjską zasługą) stronnictw, nieuchronnie się pokąsają.

Ruch drugi: skoro Polacy ślicznie złapali przynetę, w kwestiach Katynia są wyjątkowo podatni na emocje, to teraz zapraszamy Jaruzelskiego, czyż nie był kombatantem Wielkiej Wojny Ojczyźnianej?                      Rezonatory w Polsce: Nie mozna wiecznie eksploatować komunistycznej przeszłości Jaruzelskiego, był prezydentem III RP, jest starcem i do tego starcem schorowanym, nieustannie prześladowanym przez nienawistników..

Ruch trzeci: drobny, raczej będący przejawem czyjegoś złośliwego poczucia humoru - podrzućmy polskim rezonatorom i pożytecznym idiotom (PI) pomysł wspólnego lotu prezydenta i Jaruzelskiego w jednym samolocie. Pobawimy sie ich sporem, który po raz kolejny przykryje sprawę Możejek i prywatyzacji PAK.  Ważne decyzje w obu sprawach właśnie teraz zapadają.                                                                                      Sporek Kaczyński - Jaruzelski przykryje także rachityczne głosy krytyki jakie podniosły się nad wynegocjowaną pod patronatem Pawlaka umową gazową z Rosją.                                                                                                  Będzie też kolejna okazja, aby dołożyć niewygodnemu Kaczyńskiemu i wzmocnić pasywną w kwestii wschodniej postawę obozu Tuska.

Ruch czwarty: przed nami. Drobne prowokacje podczas wizyty prezydenta i premiara w Rosji, które znakomicie wyeksponują polską skłonność do swarów, obniżą rangę Sprawy Katyńskiej na arenie międzynarodowej i pozwolą Moskwie na wysłanie sygnału do swoich agentur i rezonatorów w zachodnich mediach, że Polacy nie nadają się do poważnych międzynarodowych gier dyplomatycznych, a budowana przez nich jeszcze do niedawna idea "Partnerstwa Wschodniego" jest funta kłaków niewarta.

Rezonatory w Polsce wyeksponują każdą uszczypliwość i cierpkość w relacjach premier - prezydent oraz starannie zamglą rosyjskie prowokacje, które do takich animozji doprowadzą.

Iście diabelski to pomysł - wykorzystać Katyń do wewnętrznego osłabienia Polski.                                             Iście diabelska skuteczność realizacji.                                                                                                                          Iście kretyńska postawa polskich służb kontrwywiadowczych.

Iście bezsilna złość autora, którego zaraz komentatorzy rozniosą na strzepy jako członka Klubu Anonimowych Paranoików.

Wesołych Świąt - One pokazują, że istnieje siła poza ludzką logiką i... to daje nam nadzieję bracia z KAP

PS. Dziękuje Marcinie za ciekawą inspirację.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (53)

Inne tematy w dziale Polityka