Witold Gadowski Witold Gadowski
3948
BLOG

O la Boga podsłuchali...

Witold Gadowski Witold Gadowski Polityka Obserwuj notkę 39

 

Pan redaktor Wojciech Czuchnowski (kiedyś znałem tę heroiczną postać) obwieścił niedawno, że w 2007 roku kaczystowskie tajne słuzby bezczelnie podsłuchiwały dziennikarzy. Larum podniosło się natychmiast, bowiem pan Cz. - redaktor - napisał to w najbardziej obiektywnej i opiniotwórczej gazecie.

Podsłuchiwać kogoś, nawet ze szklanką przytkniętą do ściany, rzecz obrzydliwa, nie ma co gadać.

Podsłuchiwanie dziennikarzy to już zamach na krynicę niezależności, a szpiclowanie redaktora Czuchowskiego to istne świństwo i basta!

Czasem zdarza się jednak, że gdzie konie kują i żaba człapkę wrazi. Przypomniałem więc sobie, skromny, niesłuszny gryzipiórek, że w Prokuraturze Opolskiej (duże litery bom z Galicji) wystawiono do wglądu, dla tych co chcą pogmerać, zanotować lub sfotografować, akta sprawy Doroty Kani.

To dziennikarka oskarżona o to, że wzięła pożyczkę od teściowej niejakiego Marka Dochnala, a potem ją spłaciła, wszelakoż powołując się na wpływy w kaczystowskim reżimie coś tam (jak twierdzi Dochnalowa) obiecywała. Ciupasem zatem wszczęto w jej sprawie śledztwo.

Na marginesie dodam, że znam sprawy kilku bardzo prominentnych postaci, także z Najlepszej Telewizji, które mają za pazurkami dużo bardziej podejrzane operacje finansowe, ale jakoś prokuratura stanem pazurków tychże interesować się nie zamierza.

Wracając jednak do żaby, Kani i nie ludzi tylko wilków:  

Oto okazało się, że w aktach opolskiego śledztwa znajdują się także bilingi i stenogramy z podsłuchów telefonów niejakiego Witolda Gadowskiego (ponoć jest tam świadkiem, dalibóg nie wiadomo czego). To ten co na zlecenie krzywdziciela medyków Ziobry oferował Dochnalowi, aby ten został gubernatorem Kamczatki, no w każdym bądź razie coś w tym stylu, a potem bezczelnie opowiadał dziennikarzom, że wrednym spojrzeniem pozabijał także rybki w akwarium Marka Polo Petersburg Dochnala.

Każdy, kto chce, może sobie poczytać: o czym to Gadowski klepał, przez swój prywatny telefon. 

Gadowski był wtedy dziennikarzem "Superwizjera TVN", o czym w wielu enuncjacjach korniki jakoś zapominają.

Tak więc podsumowując:

Demokracja polega na tym, że jak podsłuchuje się Czuchnowskiego, to jest to absolutny zamach na Demokrację, a jak publikuje się telefoniczną klepaninę Gadowskiego, to jest to działanie w obronie Demokracji tejże. 

O Karafko La Fontaine a ulej mi proszę zbawienny kieliszek.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (39)

Inne tematy w dziale Polityka