Polityka 19.10.2010, 19:31 Z życia nagonki W środowsku dziennikarskim mamy już tak mocne i tak liczne elity, że zaczyna się karuzela Paretto. Najlepsi wędrują pomiędzy antenami i tytułami jak nie przymierzając wybitni kopacze ligii piłkarskiej. Po dorżnięciu watahy w TVP,...
Polityka 16.10.2010, 22:03 Złośliwie pamiętam o FOZZ Zawsze gdy opisywałem kolejną aferę gospodarczą, jej nici prowadziły w konsekwencji do afery FOZZ. Afera nigdy nie została wyjaśniona. Nieudolnie jedynie ją zaklajstrowano i z ulgą odłożono na...
Polityka 14.10.2010, 17:39 Smutek spełnionej Baśni Długo - jednym zabrało to całe życie, innym, jak mnie, młodość – czekaliśmy na wysadzenie z siodła komuny. Każdy podług własnej wyobraźni snuł plany nowego porządku. Niewiele wiedzieliśmy wtedy o państwie,...
Polityka 13.10.2010, 10:06 Prośba Dziękuje wszystkim, którzy wspierali mnie w czasie gdy pracowałem w Programie I Telewizji Polskiej. Dziękuje także wielu krytykom, którzy mobilizowali do pracy i upuszczali bąbelki z mojej głowy. Odszedłem z...
Polityka 11.10.2010, 19:11 O la Boga podsłuchali... Pan redaktor Wojciech Czuchnowski (kiedyś znałem tę heroiczną postać) obwieścił niedawno, że w 2007 roku kaczystowskie tajne słuzby bezczelnie podsłuchiwały dziennikarzy. Larum podniosło się natychmiast, bowiem pan Cz. -...
Polityka 10.10.2010, 15:21 Melina Oktawiana Kiedy zaczyna być nudno mam zwyczaj wyszukiwania sobie miejsc, gdzie nikt mnie nie może odnaleźć. Tak było kilka dni temu. Podjąłem ważną dla mnie decyzję i ...zwiałem nad .Bosfor. Miałem tam kilka spotkań,...
Polityka 30.09.2010, 18:36 Siara w kuluarach Zwykle unikam pisania o mojej pracy w tvp. Wiem, ze budzi ona rozmaite emocje, a opowiadanie o robocie i jej kulisach zostawiam sobie na czas gdy wejdę w wiek memuarów. Tym razem jednak nie mogę sobie darować, aby nie...
Kultura 29.09.2010, 14:36 Zgryźliwie o potrzebie rozmowy... Od dłuższego czasu nie zajmuje się interwencjami, wszelako ostatnio łapie się na myśli, że taka ingerencja i to w obszar relacji miedzy ludźmi ,konieczna jest natychmiast. Jak mawiali nieocenieni słowotwórczo marksiści...