8 obserwujących
737 notek
176k odsłon
158 odsłon

Liczby decydują o wszystkim!

Wykop Skomentuj5

Toczy się na twitterze Rafała Ziemkiewicza (oraz innych miejscach) dyskusja sprowokowana jego niezbyt mądrym postem o amerykańskiej polityce imigracyjnej. I, jak można oczekiwać, już znaleźli się rozmaici Zwolennicy Polski Otwartej, którzy z przejęciem argumentują: Czyż Nigeryjczyk nie może stać się prawdziwym polskim patriotą? Takim co mówi po polsku, nosi czapkę krakuskę i na meczu reprezentacji Polski z Reprezentacją Nigerii kibicuje Polsce?

My Wielki Wódz, gdy to przeczytaliśmy, westchnęliśmy ciężko. Takie i podobne argumenty słyszymy od dziesiątek lat w debatach na temat polityki imigracyjnej. I jedno jest niezmienne: Zwolennicy otwartych granic są ślepi i głusi na fakty, pod żadnym pozorem nie chcą wsłuchać się w argumenty przeciwników ani spróbować wyciągnąć lekcje z historii.

Otóż opowiadaliśmy wam kiedyś kim był Enoch Powell – brytyjski polityk, który proroczo ostrzegł Brytyjczyków, że następstwem masowej imigracji z Trzeciego Świata na Wyspy będzie przemoc i wojna domowa – i że ulicami miast brytyjskich „popłyną rzeki krwi” – za co jego własna partia skazała go na śmierć polityczną.

Onże to Enoch Powell jest autorem innej maksymy, którą chcemy abyście sobie przyswoili: When it comes to immigration numbers are the essence – gdy chodzi o imigrację – to liczby decydują o wszystkim.

Dokładnie tak jest. Wszelkie „polityki imigracyjne”, wszelkie „programy asymilacji imigrantów” nie mają znaczenia. Tylko liczby decydują o wszystkim.

Czy imigrant z Nigerii może zostać Polakiem?

Odpowiedź brzmi: Tak – pod warunkiem, że jest jedynym imigrantem z Nigerii lub jednym z bardzo niewielu, że imigruje jako małe dziecko, że w Polsce wychowuje się wśród polskich dzieci z minimalnym kontaktem z innymi Nigeryjczykami. Wtedy – owszem – wyrośnie na polskiego patriotę, będzie nosił czapkę krakuskę i recytował „Kto ty jesteś? Polak mały”.

Ale jeżeli do Polski się zwali milion lub więcej Nigeryjczyków – to wszelka ich integracja będzie fikcją. Stworzą własne dzielnice w miastach, zaczną się domagać przywilejów politycznych – i szybciutko kraj zacznie się staczać ku wojnie domowej.

Tak z imigracją było i jest zawsze, od zarania dziejów. Nie ma od tego ucieczki ani wyjątków. Liczby decydują o wszystkim.

Euroonaniści opowiadają nam, jak to imigracja „wzbogaca” Europę. Że dzięki nim w przyszłości Europa będzie wielokulturowa pitu, pitu, pitu….

A My, Wielki Wódz, mądrością setek lat nauczeni wiemy swoje: Przyszłość Europy to nie jest niekończąca się Parada Tolerancji śpiewająca Kumbaya – tylko rzezie, mordy, obozy koncentracyjne, czystki etniczne oraz masowe groby z tysiącami ludzi w piachu z kulami w potylicy. To jest to do czego obecne tolerowanie najazdu nachodźców doprowadzi. Pierwsze oznaki nadchodzącej katastrofy już widać.

Dlatego chcemy abyście sobie to jedno zdanie zapamiętali i powtarzali jak mantrę ilekroć ktoś was zacznie szantażować: Czy Nigeryjczyk, Somalijczyk, Arab etc nie może zostać dobrym Polakiem?

Gdy chodzi o imigrację – liczby decydują o wszystkim.

Gdy chodzi o imigrację – liczby decydują o wszystkim.

Zapamiętajcie to raz na jutro: Liczby decydują o wszystkim.

Tylko liczby.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale