12 obserwujących
843 notki
206k odsłon
  198   0

Sołżenicyn opisywał historie jak to na jakimś zebraniu partyjnym

ktoś tam przez nieuwagę wypowiedział nazwisko „Stalin” więc cała sala zaczęła bić brawo – i nie mogli przestać, bo każdy się bał, że jeżeli przestanie jako pierwszy do pójdzie do łagru.

Tak bili brawo przez dziesięć minut nie mogąc przestać i w końcu jakiś członek prezydium nie mógł dłużej ustać, więc usiał i przestał bić brawo. No, wtedy już było bezpiecznie przestać więc inni od razu przestali i zebranie mogło być kontynuowane.

Jeszcze tej samej nocy gość, który jako pierwszy przestał bić brawo został aresztowany i dostał dziesięć lat zsyłki.

A przypomniało nam się to bo merdia nowojorskie piszą, że w jakimś nowojorskim college’u zwołano zebranie (przez zoom) pracowników aby przedyskutować nową politykę jaka college będzie prowadził w walce z rasizmem. I podczas gdy na spotkaniu wygłaszano płomienne referaty i oświadczenia to jakiejś profesorce teatrologii zdarzyło się przysnąć – co wszyscy na kamerkach zobaczyli – i się zaczęła nagonka.

Dzisiaj na college’u już zebrano dwa tysiące podpisów pod petycją domagającą się aby ją wywalić z pracy.

Kochani – ten lewacki obłęd już dawno przestał być śmieszny a stał się groźny. Przypominamy co Wielki Wódz pisał dawno temu:

A także nie mamy wątpliwości, że „działacze antyfaszystowscy” będą bez żadnych skrupułów służyć jako strażnicy w obozach koncentracyjnych – lub obsługiwać komory gazowe. Jeżeli macie wątpliwości co do tego, że oni będą do tego zdolni – gdy tylko dostana takie rozkazy – to poguglujcie sobie na google images „Antifa activists” i obejrzyjcie ich lewackie mordy – i wypisaną na nich nienawiść.

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale