Media przez parę dni donosiły, ze Putin osobiście zatelefonował do Eltona Johna aby porozmawiać o jakiś tam prawach homoseksualistów. Sam muzyk chodził nadety jak paw: “Patrzcie jaki jestem ważny! Oh ah! Putin sie ze mną liczy! Samemu Putinowi wygłosiłem kazanie!”
Potem okazało się, że dwóch rosyjskich żartownisiów zadzwoniło do niego podając się za Putina. A on uwierzył. Ależ trzeba mieć nadęte ego aby się w coś takiego dać nabrać!
Gdy okazało się, że całą rozmowa z Putinem była dla jaj – Elton John zaczął robić dorą mine do złej gry i pochlipywać nad ciężką dolą homoseksualistów : incident helped bring gay discrimination back into the spotlight
Dwóch rosyjskich jajcarzy przekłuło wielki rozdęty do granic balon zarozumiałego głupka, uważającego się za pępek świata.
Jak tu nie lubić Rosjan?
Wielki Wodz Apaczów
Inne tematy w dziale Rozmaitości