Po strzelaninie w collegeu w Oregonie posypały się tradycyjne artykuły pismaków domagających się aby raz na zawsze rozwiązać problem strzelanin zakazując posiadania broni. Drobne problemy techniczne związane z takim rozwiązaniem nie zaprzątają lewackich umysłów.
W powodzi pomysłów jedna była trochę bardziej oryginalna. Zgłosił ją Mikołaj Kristof z New York Timesa. Zaproponował mianowicie aby wprowadzić prawo zmuszające każdego posiadacza broni do wykupienia polisy od odpowiedzialności cywilnej. Każdy samochodziarz musi takie ubezpieczenie wykupić i jeżeli spowoduje wypadek to ubezpieczalnia płaci. Podobnie każdy strzelec powinien być ubezpieczony - i jeżeli zrobi masakrę to ubezpieczalnia płaci.
Gdyby takie prawo obowiązywało to by do masakry nie doszło bo bandzior przed wyjściem do collegeu przypomniał by sobie - o kurde, nie wykupiłem ubezpieczenia, moja masakra będzie nielegalna!
Pomysł - jeżeli się mu dobrze przyjrzeć ma pewne mankamenty. Tak naprawdę to nie wiadomo co siedzi w głowie szaleńca. Możliwe, że brak ubezpieczenia powstrzyma go od zrobienia masakry. Ale też istnieją powody aby przypuszczać, że wcale się brakiem ubezpieczenia nie przejmie i będzie strzelał tak czy siak. I wymóg ubezpieczenia będzie w zapobieganiu strzelaninom tak samo skuteczny jak zakaz wnoszenia broni do collegu.
Kristof - co mu trzeba policzyć na plus - wydaje się dostrzegać problemy z proponowanym prawem albowiem sam przyznaje, że "nie ma pewności czy taki przepis powstrzymałby ostatnią strzelaninę". (A jak Państwo sądzicie? Powstrzymałby?). Ale sam fakt iż spróbował dokonać pewnego wysiłku intelektualnego i spróbował pomyśleć czy proponowane prawo może być w jakimkolwiek stopniu skuteczne - to i tak bardzo dużo jak na dziennikarski umysł. Większość pismaków nawet tego nie potrafi.
A dzisiaj usłyszeliśmy w mediach, że w Szwecji jakiś wariat urządził masakrę w szkole. Ponieważ w Szwecji trudniej o broń niż w USA więc z konieczności musiał posłużyć się mieczem i nożem.
Jak łatwo się domyśleć teraz posypią się pomysły aby zakazać noży. Wydaje się nam, że zakazanie noży to za mało:
Należy:
- Wprowadzić proponowane przez Kristofa obowiązkowe ubezpieczenie od OC, płacone przez wszystkich właścicieli noży. Kto chce w szkole urządzić masakrę bez ubezpieczenia musi być świadomy, że taka masakra będzie nielegalna.
- Należy zakazać przynoszenia na teren szkoły noży a także innych ostrych narządzi jak np nożyczek,
- Ponieważ szaleniec, który urządził masakrę w szwedzkiej szkole został powstrzymany przez policjanta, który go zastrzelił - należy też wprowadzić zakaz wnoszenia na teren szkoły broni. Ten zakaz powinien obowiązywać również firmy ochroniarskie i policję. Broń jest przyczyną przemocy. Strzelanie do przestępców nie rozwiązuje problemów.
- Należy młodzież w szwedzkich szkołąch skierować na kursy uczące co robic gdy w szkole trwa masakra: Nie denerwować przestępcy. Nie bronić się. Nie próbować go powstrzymać. Czekać na nadejście policji i zespołu policyjnych psychologów.
Wracając do tytułu dzisiejszej notki: Tak proszę Państwa - szanujmy pismaków z Gazwybu. Jacy są tacy są, ale ich zachodni koledzy po piórze są jeszcze głupsi.
Inne tematy w dziale Polityka