Przegląd subiektywny Przegląd subiektywny
498
BLOG

Powód Kurskich

Przegląd subiektywny Przegląd subiektywny Polityka Obserwuj notkę 8

Jacek Kurski emigruje !!! Do Brukseli. Ta chęć emigracji jest tak wielka, że gotów byłby poprosić o azyl, gdyby nie to, że mógłby wyjść na większego dudka, niż ten, co tu ciągle jeszcze doświadcza totalitaryzmu, a w Brukseli nie chcieli mu uwierzyć. Pewnie dlatego, że przewodniczącym PE jest „POlak”.

Ale co tam. Jak nie drzwiami, to mobbingiem – do Brukseli po azyl. Każdy powód dobry. Otóż żona europosła Jacka Kurskiego poczuła się mocno dotknięta, gdy jej szef zapytał, czy nie ma problemu z lojalnością. Bo tu, znaczy w pracy pani Kurskiej, w większości POlacy a nie Wolacy. Jej szef ni z gruszki nie z pietruszki stał się nagle nad wyraz troskliwy, co wzbudziło uzasadniony niepokój męża pani Kurskiej.

Wiadomo – każdy normalny człowiek miałby przynajmniej kaca moralnego, gdyby doświadczał takiej bifurkacji ideowej. W domu – indoktryner pierwszej wody, co to „rękę podniesioną na prezesa odrąbie”, w pracy podejrzliwe i pewnie wrogie, że aż strach, spojrzenia współpracowników. Ale ona,  żona Jacka Kurskiego – nie. Żadnych rozterek. Za to wrażliwość rusałki z trójzębem. Znieść takich awansów nie mogła.

No może nie ona. Jacek Kurski nie zdzierżył. A może przeciwnie – poszukiwał właśnie takiego powodu, który pozwoliłby Kurskim całą rodziną wyjechać do Brukseli. Dla kogo? Dla Jarosława Kaczyńskiego, który jak ten Gomułka, co w dziurawym prochowcu chodził do pracy a pomieszkiwał w M3. Takiej ekstrawagancji ani Gomułka ani Kaczyński, bez specjalnego uzasadnienia, nie znieśliby.

Wyjazd Kurskich, rzecz jasna, nie na zawsze, broń Boże. Wrócą jak wszystko ucichnie. I w końcu nikogo nie powinno to dzisiaj obchodzić, gdzie Kurscy czy inni na K. chcą mieszkać. Europa daje wiele możliwości, a jak ma się trochę fantazji to i cały świat stoi otworem. Po co jednak to ciągłe szczanie PiS-spindoktorów we własne gniazdo? Chcą usłyszeć na drogę pozdrowienie klasyka, co do żebraka na warszawskiej ulicy zwrócił się radosnym, uczciwym, trochę rubasznym pozdrowieniem „spieprzaj dziadu”?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka