Niezgłębionym źródłem informacji o bieżących problemach PiS jest oficjalna strona tej partii. Czytelnik Internauta trafiając w to miejsce chciałby zapewne dowiedzieć się jakie stanowisko Prawo i Sprawiedliwość zajmuje w kwestiach istotnych dla życia kraju czy Unii Europejskiej. Nic z tych rzeczy. Ani słowa komentarza na temat wczorajszego szczytu Eurolandu i decyzji dotyczących pomocy dla Grecji. Żaden z komentatorów nawet nie zająknął się o zmianie stanowiska Wielkiej Brytanii do strefy Euro. A zmiana to istotna, bo oddaje postawę proeuropejską mieszkańców Starego Świata, którzy postanowili jednak, że istotną wartością dla Europy jest solidarność. Dzięki temu Unia Europejska ma szanse trwać i rozwijać się. Tak przynajmniej wydaje się.
Niechby komentatorzy PiS skrytykowali ostatnie wydarzenia, Rostowskiego, Niemców, Anglików czy Francuzów. Każda krytyka, jeśli jest konstruktywna, zasługuje na uwagę i jest cenna. Ale nie. Istotne dla PiS jest to, że PO rządzi już 1343 dni, oraz, że do końca kadencji Parlamentu zostało 105 dni (nie wspominając o godzinach, minutach i sekundach). I co z tego. Czy tym żyje kraj, oprócz kilku dewiantów?
Informacje te znalazły się w najważniejszym miejscu oficjalnej strony PiS – na górze po prawej, a wielkość banerów informujących o upływie ważnego dla kacyków PiS czasu świadczy o wielkości ich frustracji. Po lewej na górze – jeszcze większy baner z prezesem, znany chyba już wszystkim, i często wyśmiewany w komentarzach niezależnych dziennikarzy – Premier Kaczyński. Wielkość banneru przyćmiewa te dwa odmierzające czas „do końca” PO. Przekaz jest jasny...
Poniżej, małymi literkami – „Antykryzysowy szczyt eurolandu bez Polski”. No to już jest coś. Coś w stylu PiS. Lektura budzi jednak rozczarowanie, stanowi bowiem relację ze spotkania i podjętych decyzji krajów strefy euro. Tytułowej nieobecności Polski w obradach autorka poświęciła zaledwie malutki akapit i to na samym końcu informacji. Wynika z niego, że nie lubić powinniśmy Francję, bo to ten kraj sprzeciwił się uczestnictwu Polski w spotkaniu, skoro Polska nie należy do strefy euro. Trzy zdania i żadnego komentarza. Wygląda na to, że autorka ucieka od tematu a tytuł i akapit nie są przystają do końca do jej przekonań. To bardziej unik autorki, która zmaga się z samą sobą – „Panu Bogu świecę i diabłu ogarek”.
Portal Prawa i Sprawiedliwości niejednokrotnie dostarcza informacji o życiu tej partii. Wygląda na to, że nie ma niczego ważniejszego od wygranej w nadchodzących wyborach. Co jednak stanie się, gdy po raz kolejny Jarosław Kaczyński przekona się, że nie jest spełnieniem wizji większości Polaków w sprawie obsady kluczowych w państwie stanowisk? Nic się nie stanie. liczniki zostaną zresetowane i wszystko zacznie się od początku. Taka partia i tacy jej zwolennicy. Można i tak!


Komentarze
Pokaż komentarze (3)