Posłanka Beata Kempa nareszcie ma to o czym zawsze marzyła. Kamery towarzyszą jej na każdym kroku. Na ulicy pokazywana jest z telefonem komórkowym przy uchu, a w blasku wątłego światła jupitera jej błyszcząca sukienka uwypukla wydatny brzuch. Niczym Merlin Monroe posłanka Kempa odgrywa swoją tragikomiczną rolę. Szkoda tylko, że towarzyszy jej zaledwie jednak kamera, a nie np. 5. Ale wszystko jeszcze przed posłanką Kempą.
A przydarzyło się wszystko naraz. Popularność o jakiej marzyć, spowodowana została zamachem na święte prawo do kandydowania do Sejmu posłanki Kempy. Jest więc spisek, który ujawnił knowania przeciw samej posłance, Prawu i Sprawiedliwości (w końcu po trosze Kempa to PiS) i wolnej Polsce. Jak ujął to jeden z posłów, pani Kempa niemal wprost oskarża Donalda Tuska, że „wysłał do mediów fałszywy list”. Kempa domaga się śledztwa i ukarania winnych. Jej zdaniem rząd już dawno powinien działać w tej sprawie. A rząd nie zwołał nocnego kryzysowego posiedzenia, co wyraźnie dotknęło panią Kempę. Ciekawe czy będzie ona domagała się komisji śledczej do wyjaśnienia tego zadziwiającego braku działania rządu, a dla winnych wysłania listu najwyższego wymiaru kary, a nawet przywrócenia kary śmierci. Już dziś proponujemy rozstrzelać wszystkich podejrzanych.
A prawda zapewne jest bardziej prozaiczna. List wysłano z domeny www.sejm.pl. Posłom i Senatorom RP z klucza zakładane są skrzynki mailowe w domenie bardzo podobnej : www.sejm.gov.pl. Bliższe przyjrzenie się nasuwa przypuszczenia, że serwer www.sejm.pl założono poza granicami RP. Wielce prawdopodobne, że i wspomniany mail rezygnacyjny wysłano z zagranicy.
Politycy spoza PiS-u w kuluarach Sejmowych mówią, że pomysł wysłania listu powstał w otoczniu pani Kempy – w okręgu świętokrzyskim. Z tego okręgu Kempa ma kandydować. Zdławiono tam wszelką opozycję po przekazaniu szefostwa okręgu pani Kempie. Nie dano tam miejscowym działaczom Prawa i Sprawiedliwości wypowiedzieć się w sprawie autentycznej reprezentacji w najbliższych wyborach. Kempę przywieziono w teczce i najpewniej trzyma współpracowników za twarz. A wszystko w imię wyższej PiS-owskiej racji.
Reklama, pisk Kempy, i wstyd wokół sprawy chyba nikogo nie są już w stanie zaskoczyć. Pozostaje jednak ten smród, który zawsze czuć, gdy w pobliżu znajdzie się ktoś z PiS-u.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)