Wiktor Smol Wiktor Smol
335
BLOG

Jak Bóg miał nas po same dziurki

Wiktor Smol Wiktor Smol Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

 

„– Ciemność, która nadciągnęła znad Morza Śródziemnego, okryła znienawidzone przez procuratora miasto. Zniknęły wiszące mosty, łączące świątynię ze straszliwą wieżą Antoniusza, otchłań zwaliła się z niebios i pochłonęła skrzydlatych bogów ponad hipodromem… Jeruszalaim, wielkie miasto zniknęło, jak gdyby nigdy nie istniało…”  

 

Przypatrując się uważniej ostatnim zarejestrowanym wydarzeniom, jakie miały miejsce na przykład nad obwodem czelabińskim na Uralu – grad odłamków meteorytu, który wybuchł i ranił ponad 1100 osób, a sam wybuch wdzierającej się w atmosferę materii z kosmosu obliczono na ponad 500 kiloton ekwiwalentu trotylu, i temu, że wybuch ten nie miał żadnego związku z przelatującym asteroidem 2012 DA14., to należałoby sobie zadać pytanie: Czy naprawdę jesteśmy bezpieczni?

 Z jednej strony uczeni w spoglądaniu w niebo, i nie są to tym razem wróżbici, odkrywają wciąż nowe konstelacje i potrafią z dokładnością … No właśnie jaka jest ta dokładność i jaka jest ta cała wiedza ludzi uczonych, skoro natura i tak robi co chce, i to na dodatek po cichu i po swojemu.  

Z wielką ostrożnością podchodzę do wszelakich wróżb i przepowiedni, do widzeń jasnowidzów i współczesnych magów, do tego co nam wróżą z ręki, fusów, kart i gwiazd. Jednak jest coś, co wyciąga te wiadomości zepchnięte do czeluści lochów mojej pamięci na wierzch i porównuje fakty z przepowiedniami choćby proroka Nostradamusa, czy wieszczki Sybilli, których przepowiednie o wiele trafniej niż przepowiednie Majów (choć tutaj możliwe jest złe odczytanie daty zapowiadanego końca świata) przewidziały takie detale, jak obsadę głów państw, jak dwie wojny, jak konklawe, które ma nastąpić, i po wyborze na papieża Piotrowej Stolicy czarnoskórego kapłana, Ziemię spotkają niesamowitości, jakie niosą ze sobą czterej Jeźdźcy Apokalipsy.

O ile potrafię wyobrazić sobie sytuację, że istnieje jakieś dajmy na to stowarzyszenie (nazwa w tej chwili jest najmniej istotna), które, przypuśćmy, decyduje o obsadzie ziemskiej władzy z władzą kościelną również, i moc sprawcza owego <<stowarzyszenia>> jest tak wielka, że potrafi zapanować nad pokojem na Ziemi lub go zerwać w dowolnym miejscu i czasie, a decydującym powodem może być przeludnienie lub wydumany konflikt o skrawek ziemi, czy korytarz, ukrywając przed społeczeństwem główny powód, który zazwyczaj jest dyktowany chciwością Twórców Nowego Porządku Świata, że „Wojna jest największą higieną ludzkości”, o tyle nie potrafię zrozumieć sytuacji, wobec której całe narody pozostają bierni. Jesteśmy świadkami swoistego Przeniesienia ze starożytności zmagań na prastarej arenie, gdzie głównym zawołaniem było: „Igrzysk i chleba”.

Więc patrzę na to, co dzieje się w świecie ateistów, chrześcijan, muzułmanów i innych religii. Widzę przepych, a po drugiej stronie, nie do ogarnięcia ludzkim rozumem, nędzę. Patrzę jak tym światem rządzi chciwość garstki, która ma faktyczną władzę i urządza sobie coraz to barwniejsze igrzyska. Patrzę i zastanawiam się, kiedy to wszystko pierdyknie, kiedy nas wszystkich szlag trafi i pójdziemy do wszystkich diabłów, bo Bóg ma nas po same dziurki…

I kiedy widzę, jak dzieje się coś, na co żadnego wpływu nie mają ci „magowie” od tworzenia nowego porządku, kiedy wolno zwala się na nas niebo, a ziemia i wody stają się nieposłuszne, to oczyma wyobraźni, ku mojemu zadowoleniu, a ich niedowierzaniu, widzę strach jaki gości w ich oczach. I choć nie wiem tego na pewno, czy bardziej boją się śmierci, czy potępienia, to wydaje i się, że byłoby sprawiedliwiej, aby pewne rzeczy na tej ziemi dobiegły końca, aby inne mogły się zacząć. Może wtedy ten świat przestanie być taki dziwny?  

Wiktor Smol
O mnie Wiktor Smol

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości