Wiktor Smol Wiktor Smol
161
BLOG

Pieprzyć zimę! U nas już przedwiośnie

Wiktor Smol Wiktor Smol Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Zima była – nie sądzę, aby pojawiła się znowu – krótka i nie była jakaś tam upierdliwa, jak dajmy na to w 2010 roku, ale i tak już po tygodniu miałem jej dość?!
Na siły natury nie ma mocnych! Więc zawziąłem się „kołki w zęby i tempo dwadzieścia dwa”.
I tak wytrzymałem kolejny tydzień odwiedzając regularnie kotłownię, aby zminimalizować skutki chłodu. Widać, z wiekiem moja tolerancja „zimowego faceta” na zimno mocno spadła.

Było minęło; teraz nic tylko się cieszyć z takiego obrotu sprawy i z tego co za oknem. Ptaki wróciły. Kosy i wilgi zebrały swoje żniwa – objadły do cna wszystkie czerwone owoce krzewów i teraz radośnie nam śpiewają, to jest dobra wiadomość.
Termometr za oknem został wreszcie odczarowany i wreszcie wskazuje kreski powyżej zera; przedwczoraj w południe pokazał ich dwadzieścia! I to jest bardzo dobra wiadomość!

Na dzień przed przedwiośniem, na  „parkingu” dla ptaków usiadł kos, a raczej był zmuszony do przyziemienia po tym, jak z impetem  przysolił w szybę okna balkonowego. Siedział tak biedak zamroczony przez dobre pół godziny i zapewne nie wiedział co się stało. Gdyby miał kask na głowie, to…

Podszedłem do niego blisko i zrobiłem kilka zdjęć – nie miał nic na przeciwko, tylko szepnął mi: „Nie mów nikomu, bo jak się inne ptaki dowiedzą, to będzie śmiechu co niemiara…”
Potem odfrunął lecąc nisko na ziemią i usiał na „fortecy” z kamieni przy samym płocie przed podwójnym szpalerem żywopłotu grabów.

Kos


Wiktor Smol
O mnie Wiktor Smol

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości