Krzysztof W. Panek Krzysztof W. Panek
34
BLOG

Wyborcy kontra wyznawcy, czyli jak trudno uwierzyć własnym oczom

Krzysztof W. Panek Krzysztof W. Panek Polityka Obserwuj notkę 6

Kiedy w „Teraz My” T. Sekielski i A. Mrozowski pokazali nagrania z gabinetu doktora Mirosława G., na których okazał się kolekcjonerem kopert ze zbiorów pacjentów zerknąłem  z ciekawości na różne fora internetowe, by zobaczyć jak komentowane jest to wydarzenie. I co? I nic!.

Sympatycy PiS kpili jak zwykle z autorytetów moralnych, zaś przeciwnicy Kaczorów widzieli na nagraniach jedynie „nieopodatkowaną darowiznę po operacji”. Nieliczni Internauci zdobyli się na konstatację, że może i ten doktor G. to łapówkarz ale większym zbrodniarzem jest Z. Ziobro, bo gdyby przymknął oczy na lekarskie wziątki to ten wybitny fachowiec nadal dokonywałby swoich przeszczepów.

 

W lżejszym wydaniu przypomina to dowcip rysunkowy z Playboya na którym przyłapana w łóżku z kochankiem żona obsztorcowuje męża słowami „jak możesz bardziej wierzyć swoim oczom niż moim słowom?”.

 

Patrząc poważniej na problem widać tu niemal klasyczny przykład redukcji dysonansu poznawczego opisany lata temu przez Leona Festingera. Tym, którzy wagarowali na zajęciach z psychologii wyjaśniam, że głosi ona iż kiedy człowiek widzi rozbieżność między swoimi przekonaniami, obrazem samego siebie itp., a swoim zachowaniem, otrzymanymi informacjami podejmuje trud redukcji tego dysonansu poprzez odrzucenie kłopotliwych informacji, lub takie ich zinterpretowanie, by okazały się zgodne z własnymi poglądami. W podręcznikowym przypadku nałogowi palacze oglądając zdjęcia osób chorych na raka komentowali je w stylu „a mój stryjek to palił, a żył  100 lat”, bądź przekonywali się, że taki koniec czeka tylko palących ponad 3 paczki dziennie.

Nie wchodząc w szczegóły L. Festinger zauważa, że mechanizm ten jest tym silniejszy, im bardziej przywiązani jesteśmy do swoich postaw, poglądów i sympatii. Bez mrugnięcia oka zaakceptujemy informację, że obojętny nam sąsiad ma kochankę i bez żadnych pytań ukochanej żonie wymienimy na nową starą szafę, z wydeptanym dnem. 

Brak  rzeczowej dyskusji na forach pokazuje, jak głęboko przywiązani jesteśmy do naszych politycznych guru i ich opini. Prawdziwi wyborcy podejmujący przy urnie naprawdę samodzielnie przemyślane decyzje są w Polsce gatunkiem zagrożonym. Zastąpili ich wyznawcy, jak powiedziała wczoraj Nelly Rokita, polskiej i zagranicznej Kaczki.  

 

P.S.

 

Ponieważ "nikt nie wmówi nam, że białe jest białe, a czarne jest czarne" wspomnę w tym miejscu, że doktor G., bez żadnych datków pomógł mojej koleżance.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka