33
BLOG
Donalda Tuska górnicze kryterium uliczne
Za komuny żartowano, że wybory, wyborami, a o tym, kto rządzi decyduje kryterium uliczne. Komuna padła, rządy się zmieniają, a ulica - nadal rządzi. Kolejni zestrachani premierzy podpisują porozumienia z każdym, kto z kilofem w ręku pofatyguje się pod kancelarię rady ministrów. Nawet tacy twardziele, jak L. Miller i J. Kaczyński czuli watę w kolanach na widok umorusanych pyłem węglowym petentów (tak na marginesie - górnicy chyba specjalnie szykują sobie do Warszawy ten makijaż wojenny, bo na Śląsku nie ma tylu brudasów, co w stolicy).
Przed kryterium ulicznym stanie wkrótce kolejny gabinet D. Tuska. Rentowność kopalń mimo wzrostu cen węgla maleje, zadłużenie rośnie, a górnicy jak nie trudno odgadnąć domagają się podwyżek – bagatela 12%.
W zeszłym roku miłym gościom ze Śląska udało się wyrwać przywileje emerytalne, za które zapłacimy łącznie ok. 70 miliardów zł (miliardów, nie milionów!!!). W tym roku chcą poprosić premiera D. Tuska o jakiś bilon - oczekiwane podwyżki to z grubsza licząc 2 miliardy złotych. Odpowiedź jaką otrzymają będzie jedynym prawdziwym wskaźnikiem gotowości do reform nowego gabinetu. W piątkowym expose Donald Tusk może obiecać Polakom powszechną szczęśliwość, orgazm co sobotę i szacunek w Zululandzie, a politycy opozycji zmieszać go z błotem, wypominając dziadka w Wehrmachcie. To wszystko będzie jednak tylko spektaklem dla maluczkich. Prawdziwej odpowiedzi o przyszłość gospodarki D. Tusk udzieli wtedy, gdy przed swoim gabinetem usłyszy z umorusanych ust pytanie – no to jak premierze dajecie tę kasę, czy mam wrócić z kolegami?


Komentarze
Pokaż komentarze