Krzysztof W. Panek Krzysztof W. Panek
45
BLOG

Ojca Rydzyka i prałata Jankowskiego pochwała wolnego rynku.

Krzysztof W. Panek Krzysztof W. Panek Polityka Obserwuj notkę 3

Co i rusz media huczą o interesach ojca dyrektora i gdańskiego prałata. Pierwszego z nich potępiają, bo inaczej niż krajowym eurokratom zechciało mu się zapoznać z możliwościami jakie Unia daje producentom energii odnawialnej. Że tak się sprawy mają potwierdził w wczoraj związany z PO ekspert. Tłumaczył zmieszany, że przed Tadeuszem Rydzykiem nikt nie wpadł na pomysł czerpania energii cieplnej ze źródeł pod Toruniem, a 7 mln złotych rocznie czystego zysku wpadnie do kieszeni redemptorysty nie z powodu układów ale dlatego, że zakonnik ma głowę do interesów. Z lektury gazet można wnioskować, że podobnie jest z jego interesami wokół portu rzecznego. Ojcu dyrektorowi depcze po piętach ks. prałat  Jankowski. Niezrażony niechętnym stosunkiem hierarchii kościelnej po serii win wypuszcza na rynek swoją wódkę. I znowu deklarujące się jako liberalne media obsobaczają przedsiębiorczego księdza za to, że schylił się po leżące na ziemi pieniądze. Obwieszony jak choinka złotymi łańcuchami prałat może śmieszyć,  budzić zażenowanie ale nikt mu nie może odmówić talentów biznesowych. Może i wygląda jak uciekinier z wystawy w Cepelii ale swoimi kontrowersyjnymi działaniami stworzył rozpoznawalną markę wartą jak się okazuje grube pieniądze. Może złościć, że możliwości jakie daje liberalna gospodarka, UE najlepiej wykorzystują jej najwięksi krytycy, złości, że na wolności słowa imperium medialne zbudował Jerzy Urban. Ale tak, jak nikt nie powinien odmawiać rzecznikowi stanu wojennego prawa do robienia pieniędzy w nowej rzeczywistości, tak nikt nie ma prawa odmawiać tego samego przedsiębiorczym księżom.

 

P.S.

Szukając czegoś w archiwum Gazety Wyborczej znalazłem artykuł sprzed 3 lat zatytułowany „Koniec prałata”, wieszczący jego zmierzch, po usunięciu go z parafii św. Brygidy przez arcybiskupa T. Gocłowskiego. Minęło kilka lat, do drzwi abp. T. Gocłowskiego, kilka razy zapukał komornik, a ks. Jankowski otwiera właśnie sieć klubokawiarni. I jak tu nie wierzyć esbekowi z „Wielkiej Wsypy”, tłumaczącemu cinkciarzowi Jarkowi Bronko (świetna rola J. Englerta), że  nadchodzą czasy  ludzi inteligentnych?    

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka